Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki.


Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.

Malezja - Transport i poruszanie się po kraju

Autobus. Autobusem można dojechać wszędzie i to względnie tanio. Konkuruje ze sobą kilku przewoźników, więc można często nawet wybrać konkretny autobus, bo na popularnych trasach jeżdżą wszyscy. Największym przewoźnikiem jest Transnational (nieszczególnie polecam – ogólnie obcesowo, często jeżdżą starymi rzęchami). Są inne, lepsze moim zdaniem linie – Konsortium Bas, Plusliner. Biletów sprzedaje się tylko tyle, ile jest miejsc siedzących, więc czasem trzeba poczekać godzinę na następny autobus. Na długich trasach busy to często naprawdę niezłe maszyny z klimatyzacją, video itp. (TM)

Najlepsze połączenia to autobus z Miri (Sarawak). Najlepiej kupować bilet w dwie strony, wtedy cena jest znacznie niższa. Bilet ważny jest tylko na autobus konkretnego przedsiębiorstwa, dlatego należy zwracać uwagę, o której dany przewoźnik wraca.

W cenę biletu wliczona jest także przeprawa łódką -  mały fragment trasy trzeba tak pokonać, następnie podróż kontynuowana jest autobusem.
 
Połączenia do sułtanatu opisywane są skrótem BSB (od nazwy stolicy) i takich informacji należy też szukać na autobusach i o takie połączenia pytać. (AB)

 

Minibusy. Kursują na wyspach w roli autobusów, ale czasem ceny mają zaporowe (jako że nie ma alternatywy). Najbardziej bezczelny system obowiązuje na Pangkorze, gdzie za dowolny kurs płaci się spokojnie 10zł. (TM)

Samochód. Wynająć samochód można bez problemu w Kuala Lumpur (KL) i turystycznych miejscowościach, ale trzeba umieć jeździć lewą stroną drogi. (TM)

Promy. Promy kursują regularnie na wszystkie ważniejsze wysepki (Langkawi, Penang, Pangkor itp.). Promem też można się dostać do Tajlandii. (TM)

Można przepłynąć też statkiem lub promem, ale to podróż kilkugodzinna w dusznej kabinie, więc nici z widoków. Poza tym najpierw trzeba dotrzeć na wyspę Labuan i stamtąd dopiero do Brunei. (AB)

 

Pociągi. Przez środek kraju biegnie tzw. Jungle Train, raczej wolnawy pociąg, ale za to przez środek lasu tropikalnego. (TM)

Autostop. Są kraje i miejsca, w których ze względu na tani i powszechny transport publiczny autostop nie jest koniecznością dla niskobudżetowych travelerów. W Malezji autobusy są tanie, czyste, klimatyzowane, szybkie i mogło by się wydawać że stop jest zbędny, ale...

Malezja jest rajem autostopowiczów. Stopem da się dojechać wszędzie, zawsze i o każdej porze. Ludzie zapraszają na posiłki, do domów na noc, a nawet zdarza się że płacą (mimo protestów) za hotel. W większości przypadków zamiast lądować gdzieś na przedmieściach na dworcach autobusowych, lądujemy w centrum pod drzwiami hotelu i często zyskujemy przewodników na wieczorne snucie się po mieście... Trudno pominąć, że w kieszeni zostają pieniądze, a ciasny budżet robi się odrobinę luźniejszy (a możliwości przyjemnego wydania pieniędzy w Malezji są nieograniczone).

Zachodnie wybrzeże: autostrada północ-południe, na której w odróżnieniu od krajów „świata zachodniego” stopa można łapać bez ograniczeń i lęku że przedstawicielom prawa to się nie spodoba. Autostrada biegnie od granicy z Tajlandią aż do Johor Bharu na granicy z Singapurem, najwygodniej jest łapać stopa na Tol Plaza (miejscu w którym płaci się za wjazd na autostradę). Główne miejsca po drodze – Penang, Ipoh, Kuala Lumpur, Malaka, Johor Bharu, Singapur.

Wschodnie wybrzeże: podobnie jak w przypadku zachodniego wybrzeża, północ z południem połączona jest jedną główną trasą, z tym że zamiast nowoczesnej autostrady mamy niewiarygodnie malowniczą, leniwie wijącą się wzdłuż wybrzeża drogę. Autostop na tej trasie jest fantastyczny z wielu względów – wschód jest o wiele biedniejszy i zdecydowanie bardziej przygodowy niż zachód, trasa ciągnie się przez dżunglę bądź przy samym brzegu morza, co rusz backpackerska „mekka”. Kota Bharu, Kuala Besut – Perhentian Islands, Marang, Cherating, Kuantan, Mersing – Tioman Island, Johor Bharu, Singapur.

Wybrzeża połączone są ze sobą kilkoma drogami i jedną autostradą między Kuala Lupur i Kuantan.

Borneo – główna droga ciągnie się przez całe północne wybrzeże wyspy, łączy ze sobą Sabah z Sarawakiem, przecinając Brunei Darrusalam. Główne miasta po drodze – Kuching, Bandar Seri Begawan (Brunei), Kota Kinabalu, Semporna – Sipadan Island. (ŁS-N)

Zgłaszam zdanie odrębne. Malezja ma nie wiem czemu opinię kraju o niezłym stopie, ale uwierzcie – jeżdżę stopem gdzie się da – szkoda zachodu przy tak tanich autobusach. Łukasz ma większe doświadczenie, więc sam bym posłuchał jego. Nie liczcie tylko na stopa na trasie Cameron Highlands-Tapah - bardzo mało samochodów, górska droga. 50 km robiłem cały dzień. (TM)

 

Taksówki. Ze względu na jedne z najniższych cen paliwa świecie, taksówki w Malezji są tanie do tego stopnia, że podróżując z ograniczonym czasem i luźniejszym budżetem można używać taxi zamiast autobusów. Przy odpowiednim targowaniu cena wynosi 80 MRY za 100 kilometrów. (ŁS-N)

Sarawak - taksówkarze zwykle mówią po angielsku. Warto wcześniej umówić się na konkretną cenę, bo może zdarzyć się, że jakiś nadgorliwy taksówkarz obwiezie was po całym mieście i wtedy niepotrzebnie zapłacicie według wskazań taksometru. (AB)

 

 

Riksze. Riksze są chyba tylko na Penangu i wożą w sumie tylko białych turystów. (TM)

Rower. Dobra opcja na wyspach, gdzie czasem komunikacja publiczna to zwykłe złodziejstwo, na lądzie raczej nieprzydatna. (TM)

Samolot. AirAsia, tani lowcost malezyjski, lata do większych miast (w tym na Borneo), do innych krajów regionu (w tym m.in. Chiny, Filipiny, Indonezja, Kambodża, Macau, Hong Kong), a ostatnio chyba też do Australii. Ceny, przy wcześnie bookowanych biletach, są sensowne – np. lot Johor Bahru – Penang (niemal cały półwysep) to ok. 70 zł. Warto też zawsze przejrzeć aktualne promocje Malaysia Airlines i Firefly. www.airasia.com (TM)

Metro. (dodaj swoje informacje)

Kraje, do których łatwo się przedostać. Tajlandia, Indonezja, Singapur, Brunei.

Indonezja – Najłatwiej promem z Malaki. Prom pływa codziennie rano, trasa zajmuje godzinę. Koszt – 9 RMY.  Wizę na miesiąc dostajecie w Indonezji na granicy. 1 miesiąc – 30 USD.

Singapur – Przejście graniczne znajduje się z Johor Bharu, bezpłatną wizę na trzy miesiące dostajecie na granicy.

Tajlandia – Dwa główne przejścia graniczne znajdują się po przeciwległych stronach kraju. Wiza dla obywateli Polski jest niedostępna na granicy.

Brunei Darrunsalam - bezpłatną wizę dostajecie na granicy. (ŁS-N)

TypoScript object not found (lib.feedback_info)

Autor

Tomek Michniewicz - backpacker, dziennikarz, autor programu podróżniczego "Trójka Przekracza Granice". Przeciwnik kapeluszy a’la Indiana Jones i festiwalu w Opolu, miłośnik stanu na granicy wyczerpania. Redaktor naczelny serwisu KoniecŚwiata.net.

Łukasz Szolc-Nartowski - właśnie dochodzi do siebie po czternasto miesięcznej tułaczce po Azji. Fascynat leniwej egzystencji oraz poznawania życia poprzez doświadczania go na własnej skórze i we własnej osobie.

Obejrzyj więcej zdjęć z Malezji.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)
Ostatnie postyMalezja
Temat Ostatni post
Porady użytkowników: Gdzie spać
Malezja / Informacje praktyczne
2011-09-02 08:08 Skocz do ostatniego tematu