Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Malezja - Gdzie spać

Johor Bahru – JB Hotel. Drogi i raczej syfiasty, ale niestety najtańszy w okolicy. Johor Bahru jest generalnie makabrycznie drogim miastem (bo przy granicy z Singapurem), wiec jeśli tylko się da, należy je ominąć.

Penang – Noble Hotel na zapleczu Chulia Street. Ogólnie wszystkie hoteliki w Chinatown i Little India to grzyb, kiła i mogiła. Noble Hotel znalazłem po dwugodzinnym kursowaniu po okolicy – jest najtańszy i najczystszy, a do tego pusty, bo nie ma go w Lonely Planet.

Cameron Highlands (Tanah Rata) – wybór jest raczej niewielki i wszędzie dość drogo. Spałem w Daniel's Lodge - bardzo fajny, mnóstwo backpackerów, super klimat, trochę głośno, ale w przyjazny sposób. Przyjemny taras, bar, w miarę czysto. Natomiast raczej wilgotno i zimno.

Kuala Selangor - Kuala Selangor Hotel. W tej mieścinie są tylko dwa lokale do spania, jeden za 50 MRY, drugi (właśnie ten) za 27 MRY. Pełni wprawdzie również funkcje burdelowe, ale jest czysty i przyjemny.

Taman Negara – noclegi są potwornie drogie. Najtańsze są na brzegu Kuala Tahan. Durian Chalet na samym końcu wioski jest najtańszy (można spać nawet w chatce z bambusa), ale niemożliwie syfiasty. Optymalny wybór to Tahan Guesthouse – odjazdowo kolorowe miejsce, w miarę czyste i w miarę tanie.

(TM)

Mersing – Omar's Backpacker's Hostel. Omar, charyzmatyczny właściciel hoteliku i pobliskiej restauracji jest kopalnią informacji na temat wszystkiego, co znajduje się w okolicy. Organizuje wycieczki i pracuje dla TVN’u... był lokalnym konsultantem przy produkcji programu „Wyprawa Robinson”. Hotel znajduje się pięć minut od przystani, z której odpływa prom na okoliczne wyspy.

Tioman – Berjaya Resort. Pięciogwiazdkowy resort, w którym poza sezonem (okres zimowy w Polsce) można zamieszkać w luksusowym, klimatyzowanym bungalowie na plaży za jedyne 1100 RMY za tydzień. Resort posiada wszystko co pięciogwiazdkowy resort posiadać powinien – SPA, basen, pole golfowe, centrum nurkowe, kilka restauracji i barów. Poza sezonem resort jest niemalże pusty, więc mamy całą plażę i wszystkie atrakcje dla siebie.

Kuching (Borneo) - Singgahsana Lodge. Backpackerskie SANKTUARIUM, prowadzone przez podróżników dla podróżników.

(ŁS-N)

Najtańszym miejscem do spania jest jedyne  schronisko młodzieżowe, w którym są sale wieloosobowe. Płaci się za salę, a nie od osoby, więc samotnie podróżujących przed  utratą pieniędzy ratuje dołączenie do innych turystów i podzielenie się kosztami noclegu.

(AB)

Autor

Tomek Michniewicz - backpacker, dziennikarz, autor programu podróżniczego "Trójka Przekracza Granice". Przeciwnik kapeluszy a’la Indiana Jones i festiwalu w Opolu, miłośnik stanu na granicy wyczerpania. Redaktor naczelny serwisu KoniecŚwiata.net.

Łukasz Szolc-Nartowski - właśnie dochodzi do siebie po czternasto miesięcznej tułaczce po Azji. Fascynat leniwej egzystencji oraz poznawania życia poprzez doświadczania go na własnej skórze i we własnej osobie.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)