Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki.
Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.

Pogoda. Jak w całych Indochinach, najlepszym okresem na odwiedzenie Laosu jest okres od października do maja (szczególnie grudzień–styczeń). Wtedy jest ciepło, na południu nawet bardzo, i nie pada. Trzeba jednakże pamiętać, że to kraj górzysty, więc wieczorami może być – nawet w sezonie –chłodno, stąd sweter, a najlepiej – polar, bardzo się przyda.
Laos ma bardzo przyjazny klimat, tu nie ma chociażby tego gorąca kambodżańskiego, za to noce, szczególnie w górach, są zimne. Trochę inaczej jest na południu, tam skwar może się dać we znaki, ale – jak wszędzie w tym kraju – jest dużo wody dookoła (rzeki, wodospady), więc jest się czym chłodzić.
Pora deszczowa (czyli nasze lato) też, wbrew pozorom, nie jest taka zła. Chociaż pada i to mocno, to jednak nie cały czas, a tylko wtedy spacerując po dżungli odczujecie prawdziwy smak tropików. Obserwacja budzącej się do życia, rozkwitającej, soczystej zieleni jest przeżyciem fascynującym. Co prawda nie wszystkie trasy będą wtedy przejezdne, a niektórych tras górskich nie przejdziecie, ale za to macie pewność, że poziom wody w rzekach będzie wystarczająco wysoki by dało się po nich pływać (co w porze suchej wcale nie jest oczywistością) i tym samym przeżyć jedną z większych atrakcji pobytu w tym kraju.
Sezon. Sezon trwa od października do maja, jego szczyt przypada na grudzień–styczeń, a najgorzej jest podczas przerwy świąteczno–noworocznej, gdy tłumy subtelnych intelektualistów z Wysp Brytyjskich, przepełnionych duchową atmosferą Świąt, zalewają kraj (a szczególnie Vang Vieng). W ogóle w grudniu w miejscach takich jak Luang Prabang może być trudno o przyzwoity, tani nocleg. Poza tym okresem nie ma większych problemów związanych z natłokiem gości.
Aktualna pogoda.
Michał Lubina - doktorant na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ, zapalony podróżnik i zadeklarowany backpacker - z plecakiem zjeździł pół Azji, subkontynent indyjski wspomina najmilej. Autor przewodnika "Litwa, Łotwa, Estonia. Bałtycki łańcuch" (wyd. Bezdroża 2006), a także części praktycznej przewodnika "Rosja 2007" (wyd. Pascal). Na co dzien. przewodnik, współpracuje m.in. z Klubem Laurazja (www.laurazja.pl).
Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.
| Ostatnie postyLaos | ||||
|---|---|---|---|---|
| Temat | Ostatni post | |||
|
Porady użytkowników: Co warto
Laos / Co warto
|
2011-04-04 20:11 przezSzpawel |
|||