Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Laos - Highlight

Laos umie się sprzedać. Niby wszystko przemawia przeciw niemu: położenie –  bo wciśnięty między Wietnam i Tajlandię blednie przy nich. Geografia – bo większości to same góry i dżungla, raczej nieprzejezdne. Wreszcie historia: najpierw „czarna owca” Indochin Francuskich, a potem jeszcze do tego komuniści. Nic tylko siąść i płakać.

A jednak Laotańczycy potrafili wady przemienić na korzyści, co już samo w sobie jest godne uznania. Zaczęli więc ukazywać Laos jako naturalny, nieodkryty przez turystów kraj, przeciwwagę dla sąsiadów, w których każdy już był i które masowa turystyka na zawsze przerobiła. Do tego jako ukrytą w dżungli, na poły legendarną krainę Królestwa Miliona Słoni, gdzie życie leniwie toczy się jak przed wiekami.

Nawet komunizm potrafili odwrócić na plus: dwudziestoletnie całkowite zamknięcie kraju przedstawili jako okres, dzięki któremu zachował on swą tożsamość. Chwyciło – zresztą nie mogło być inaczej. Powiedz podróżnikowi, że gdzieś tam w Azji, ukryte za dżunglami i górami, leży magiczne, buddyjskie państwo, w którym nikt nie był i dopiero teraz można odwiedzić. Trudno o lepszą reklamę.

I tak jest do dziś: choć Laos w wielu miejscach przypomina Tajlandię, choć komercjalizacja (szczególnie na północy) jest faktem, choć ciągną do niego całe strumienie zachodnioeuropejskich turystów z backpackingiem nie mających nic wspólnego, choć główne miasta żyją z przybyszów, to Laos wciąż ma opinię kraju nieznanego, nieodkrytego i niezniszczonego przez popkulturę. Kraju – wyzwania.

A tak nie jest: chociaż podróżowanie po Laosie jest trochę trudniejsze niż po Tajlandii, to wcale nie znaczy, że jest trudne. To może być niełatwe w niektórych miejscach – szczególnie na pograniczu z Birmą i Chinami, a także przy „szlaku Ho Chi Minha” – ale poza tymi obszarami jest prościutkie i każdemu średnio-doświadczonemu plecakowcowi większej trudności nie zrobi.

Problemem jest co innego: zawiodą się ci, którzy jadą zobaczyć coś unikalnego i nieskażonego masowością. Chociaż wciąż – szczególnie na południu – da się odczuć swoiście wciągającą, leniwą atmosferę tego kraju i można sobie wyobrazić jak tu było przed wiekami, to ogólnie ze smutkiem trzeba skonstatować: już za późno. Nie łudźcie się, turystyka tu dotarła i z każdym kolejnym dniem skutecznie robi z Laosu cepelię.

To wcale nie musi być zarzut: jeżeli porzucicie ambicje, męczenie się, daremne szukanie transportu i próby porozumienia się z bystrymi inaczej wieśniakami, po czym oddacie całym masom przyjemności i uroków turystycznych, jakie daje wam ten kraj, możecie wyjechać z niego naprawdę zadowoleni.

Skosztujecie wybornej kawy, podjadając bagietkę, jakiej żadne paryskie bistro by się nie powstydziło, zachwycicie zmysły wspaniałymi watami Luang Prabang, oddacie się rozkoszom ducha w Teatrze Dworskim, a ciała w łaźni (i w innych przybytkach), zaś na koniec zaśniecie w drewnianym guesthousie. A po powrocie opowiecie wszystkim znajomym jak to w stylu Indiany Jonesa odkryliście zaginione skarby gdzieś na końcu świata.

Michał Lubina

Znasz dobrze Laos?

Uzupełnij jego opis:
dołącz do Przewodników.

 

Autor

Michał Lubina - doktorant na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ, zapalony podróżnik i zadeklarowany backpacker - z plecakiem zjeździł pół Azji, subkontynent indyjski wspomina najmilej. Autor przewodnika "Litwa, Łotwa, Estonia. Bałtycki łańcuch" (wyd. Bezdroża 2006), a także części praktycznej przewodnika "Rosja 2007" (wyd. Pascal). Na co dzien. przewodnik, współpracuje m.in. z Klubem Laurazja (www.laurazja.pl).

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)