Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Kirgistan - Informacje praktyczne

Ceny. Ceny produktów spożywczych w sklepach są jedynie trochę niższe niż w Polsce. Dużo tańsze są jedynie papierosy i wódka.

W prywatnych kwaterach można znaleźć nocleg za 5-10$. Cena oczywiście podlega negocjacjom. To samo tyczy się transportu - najtaniej podróżuje się marszrutami, ceny są takie jak dla lokalnej ludności. (MP)

Dużo zależy od zdolności negocjacyjnych i umiejętności porozumiewania się po rosyjsku. Taniej jest na południu, najdrożej w Biszkeku i nad Issyk-Kulem. Bardzo tanie są owoce (arbuzy, melony, brzoskwinie), alkohol. Często, szczególnie przy dłuższych podróżach, rozliczenia dokonuje się w USD lub euro.

Noclegi zarówno w Biszkeku jak i Osh można znaleźć za około 5 USD (czasami jednak wymaga to dłuższych poszukiwań). (MJ)

 

Geografia kraju. Kirgistan to kraj górzysty, 80% terytorium stanowią góry, które dzielą kraj na część północną (bogatszą) oraz południową (biedniejszą, bardziej konserwatywną). W górach Tien-szan znajduje się największe jezioro Kirgistanu, Issyk-kul, będące zarazem drugim co do wielkości jeziorem górskim na świecie. (MP)

Jako, że większość kraju zajmują łańcuchy górskie, dróg jest niewiele i transport jest bardzo utrudniony. Na południe wiedzie w zasadzie jedna droga do Osh (na sporej większości nierówna i wyboista). Na mapach naszkicowanych dróg jest więcej, ale po większości z nich nic nie jeździ a przejazd często jest bardzo ciężki.

Kirgistan sąsiaduje na północy z Kazachstanem, na wschodzie z Chinami, na południu z Tadżykistanem a na zachodzie z Uzbekistanem. Ciekawe jest ukształtowanie granicy na południu, gdzie znajdują się cztery enklawy (dwie należące do Uzbekistanu i dwie do Tadżykistanu). (MJ)

 

Pieniądze. Kirgiska waluta to som. Jeden złoty to około 13 somów.

W Biszkeku można bez problemu wymieniać dolary czy euro w licznych kantorach. Kurs jest dobry, zatem wymiana na ulicy nie jest konieczna. Można także wyjąć pieniądze z bankomatów znajdujących się w większych centrach handlowych jak Zum, BetaStore lub SilkWay.

Poza stolicą wyjęcie pieniędzy z karty jest praktycznie niemożliwe. W całym kraju, nawet w małych miasteczkach, można spokojnie wymieniać euro i dolary. Płaci się praktycznie jedynie gotówką. W największych marketach w stolicy jest czasem terminal do płacenia kartą, zazwyczaj jest z nim sporo kłopotów i trzeba pokazać paszport. Szkoda zachodu.

W stolicy znajduje się także oddział WesternUnion (w centrum handlowym SilkWay). (MP)

W Biszkeku i w Osh są bankomaty akceptujące polskie karty. Ciekawe, że można czasami wypłacać dolary zamiast miejscowych somów.

Przy wymianie w kantorach trzeba uważać i dokładnie liczyć otrzymane pieniądze, bo zdarzają się oszustwa (szczególnie w rejonie Osh i na bazarze w Biszkeku). W Osh dobrym miejscem do wymiany jest zagłębie kantorowe na bazarze. Lepiej jednak udawać się tam w kilka osób. (MJ)

 

Dostęp do internetu. W Kirgistanie, zarówno w stolicy jak i w pozostałych miastach, nie ma problemu z dostępem do internetu - jest tam sporo kafejek internetowych. Niestety, tak jak w innych przypadkach, tutaj także należy uzbroić się w cierpliwość. (MP)

Telefony. Polskie telefony komórkowe działają bez problemu. Zasięg jest na terenach zamieszkanych, często także wzdłuż dróg. Nie ma jednak co liczyć na wezwanie pomocy przez komórkę gdy zjedziecie na boczne drogi albo w górach. (MP)

 

Wtyczki elektryczne i napięcie. Takie jak w Polsce, nie ma problemów.

Wiza. Z wizą dla Polaków jest problem. Do 2008 roku nie była wymagana. Nowe przepisy niestety to zmieniły. Raz podróżowałem w towarzystwie Norweżki, która właśnie na takiej zasadzie miała otrzymać wizę na lotnisku i nie było z tym problemów. Uważam, że na przejściu granicznym z Kazachstanu także powinno być bezproblemowo. (MP)

Wiza jest potrzebna i wyrobić ją należy przed wjazdem do kraju. Jedyny od tego wyjątek to lotnisko w Biszkeku. Nie są potrzebne żadne dodatkowe papiery prócz wniosku i pieniędzy. Dobrym miejscem do załatwienia wizy kirgiskiej jest ambasada w Berlinie, gdzie (pomimo informacji na stronie o długim czekaniu) sprawę można załatwić bez dodatkowych opłat w jeden dzień (mnie się udało). (MJ)

Wjazd z Uzbekistanu i Chin - ciężko mi powiedzieć. Jadąc z Tadżykistanu może być problem - posterunek graniczny jest bardzo mały. W 2005 roku nie wbili mi nawet pieczątki. Najbliższe ambasady są w Mińsku i Berlinie. (MP)

W samym Kirgistanie strażnicy na posterunkach granicznych są bardzo różnie zorientowani. Na przejściu na drodze Biszkek–Ałmaty sprawdzają dokładnie, na granicy z Tadżykistanem nawet o wizę nie pytali. (MJ)

 

Ambasada i placówki dyplomatyczne.

Konsulat w Berlinie 
Otto-Suhr-Allee 146, 10585 Berlin
Telefon: +49 30 364 11 860
Fax: +49 30 34 78 13 37
www: http://botschaft-kirgisien.de/de/concil-visum-de.htm
E-Mail: konsulberlin[at]botschaft-kirgisien.de
Godziny otwarcia: 9:00-13:00 14:30-17:30 (Pn. - Pt.)

Ambasada Republiki Kirgiskiej w Mińsku
220002 Minsk, Starovilenskaya 57
tel. (0-0 375 17), 234 91 17
fax (0-0 375 17) 234 16 02
e-mail: manas[at]nsys.minsk.by

Nie ma polskiej ambasady w Kirgistanie. Najbliższa - w Kazachstanie.

Ambasada RP w Ałmaty
ul. Dżarkiencka 9, róg Iskanderowa 11/13 (rejon Gornyj Gigant)
050059 Ałmaty
Tel.: (00-7 727) 258 15 51, 258 16 17
Faks: (00-7 727) 258 15 50
E-mail: ambpol[at]poland.kz
Strona internetowa: www.almaty.polemb.net

Wydział Konsularny
Tel.: (00-7 727) 263 35 87, 263 41 79, 263 37 68
Faks: (00-7 727) 258 15 52
E-mail: polkonsulat[at]poland.kz, polkonsulat[at]mail.kz

Autor

Mateusz Pilch - z wykształcenia wschodoznawca - specjalista od krajów Azji Środkowej, wielki miłośnik tego rejonu świata oraz gór, wina, przygód i borówki amerykańskiej. Nie znosi marudzenia i pesymistycznego nastawienia.

Maciej Jankowski - student, z zamiłowania podróżnik, odwiedził liczne kraje w Europie i Azji (Serbia, Rosja, Tadżykistan, Pakistan, Chiny…). Jego miłością są także góry, w 2008 roku spełnił jedno ze swoich marzeń i zdobył Pik Lenina (7134 m n.p.m.). Jest fanem ostrych potraw oraz herbaty. Od 2005 roku należy do Klubu Turystycznego Ekonomistów „Tramp”. W wolnym czasie lubi posłuchać dobrej, ciężkiej muzyki oraz poczytać książki o polskich wyprawach w Himalaje.

Obejrzyj zdjęcia z Kirgistanu.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)