Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki.
Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.

|
|
|
|---|---|
Porady użytkowników: Czego nie warto utworzony 2011-05-27 23:17 |
|
| Wiadomość | Autor |
|
W tym wątku znajdziesz porady zamieszczone przez użytkowników naszego serwisu w kategorii: Kambodża > Czego nie warto
Napisane: 2008-01-30 06:46
|
administrator
Twórca tematu
Posty: 48
Od: 2011-05-27
|
|
Mam komentarz odnosnie kompleksu światynnego Angkor Wat. Częściowo zgadzam się z Tomkiem. Są tam tłumy turystów, wschód lub zachód słońca nie jest wart opowieści, jakie się snuje o nich, ale jest rada aby mieć piękne wspomnienia z światyń, aby móc się delektować ich pięknem, aby ominąć tłum, a na zdjęciach nie mieć niechcianych
widoków. Nie korzystamy z grupowych wycieczek, wynajmujemy na 2 lub 3 dni rikszasza, z którym umówiamy się na konkretną stawkę dzienną, płatną po wykonaniu usługi i zaczynamy podróż od najdalszych miejsc kompleksu. Jedziemy zawsze pod prąd w stosunku do tłumu turystów, których najpierw ciągnie się do Angkor Watu, któru w mojej ocenie, jest wart najmniejszej uwagi i można go zobaczyć na ostatnim wdechu, jak już będziecie nasyceni innymi światyniami i totalnie zmęczeni. Uwaga: trzeba być upartym że chce się jechać pod prąd i usilnie tego pilnować. Zaczynamy około 6 rano wyprawę z uwagi, iż dojazd do najdalszego miejsca zabiera około godziny (wskazana w godzinach porannych cieplejsza odzież, jakaś kurteczka, bo na rikszy strasznie wieje od rana). Obiad najlepiej spożyć albo o 12:00 albo o 16:00, bo 13:00-15:00 warto się szwędać po światyniach, bo inni ładują żołądki (czytaj jest spokój względny). Ilona Cizewska Napisane: 2008-10-05 12:47
|
ilonalonia
Posty: 2
Od: 2008-10-03
|
|
fakt. turystów na max jest i będzie więcej, wg danych w książce J.Pałkiewicza "Angkor" w 1986 r. zanotowano ich 560 osób a w 2006 około 1 mln!
Ale moim zdaniem ominięcie tych świątyń to byłby kolosalny błąd. Zgadzam się koleżanką co do sposobu zwiedzania. My właśnie tak robiliśmy i dało radę. A tuk tuk tani jak barszcz- 25 dolków za całe 3 dni jeżdżenia... Napisane: 2009-01-28 14:35
|
![]() larrry
Posty: 7
Od: 2008-10-03
|
|
Mysle, ze stwierdzenie, ze nie warto zobaczyc Angkor Wat jest troche na wyrost. To, ze jest duzo turystow nie powinno dyskwalifikowac miejsca. Czy to znaczy, ze nalezy odpuscic Mur Chinski, Machu Picchu, Palac Krolewski w Bangkoku bo tam jest duzo ludzi? A komentarz, ze w rzeczywistosci miejsce nie wyglada jak na zdjeciach jest smieszny. Malo jakie popularne miejsce wyglada lepiej w rzeczywistosci niz na dobrym zdjeciu. Zdjecie to wycinek rzeczywistosci, do tego zazwyczaj podkrecony w photoshopie.
Osobiscie uwazam, ze bedac w Kambodzy Angor trzeba zobaczyc, bo to niesamowity zabytek. Napisane: 2009-05-01 12:10
|
![]() magdabis
Posty: 2
Od: 2008-09-23
|
|
Angkor warto-ale dokładnie tak jak napisała "ilonalonia" czyli tylko z wynajętą rikszą.Najlepiej od razu tzn "duże koło" - małe normalnemu (tzn bez medytacji i zainteresowania wszystkimi możliwymi detalami) zajmuje góra 3-4 godziny.Nie wiem jak jest w sezonie ale poza-trzeba się ostro targowac o cenę.Cała stolica to jak dla mnie turystyczna pomyłka.Muzeum zbrodni czerwonych khmerów to zdjęcia twarzy, cele i miejscami kiczowate obrazki przedstawiające tortury.Ja wiem że nie należało się spodziewac nie wiadomo czego-ale nie zmienia to faktu iż nie warto. Porównania do muzeum zbrodni amerykańskich w sajgonie nie ma absolutnie żadnego.Pola śmierci-też tylko jeśli ktoś chce się ewentualnie pomodlic. Jest jeszcze pałac w centrum- ładny, tylko tyle i aż tyle.
Napisane: 2009-09-18 20:42
|
maxavmaxav
Posty: 5
Od: 2009-09-18
|
|
Wystarczy myslec niestereotypowo i mozna byc samemu w swiatyni. 1 dzien Angkor w poludnie + najblizej polozone swiatynie. Ludzi bylo malo poniewaz najwiecej zwiedza okoliczne swiatynie tuz po zaliczeniu wschodu w Angkor. 2 dzien Angkor o swiecie (no tutaj ludzi nie unikniemy) a potem szybko do swiatyn najdalej polozonych. Tam bylismy prawie sami. Oczywiscie wszystko wynajetym tuktukiem. 12$ za 2 dni
Napisane: 2009-11-26 16:25
|
zbychuto
Posty: 2
Od: 2009-06-25
|
|
A ja myślę że wynajmowanie rikszy w Angkor wcale nie jest najlepszym pomysłem, no chyba że ktoś ma ochote systemem japończyka przemieszczać się od pkt A do pkt B.
Polecam chodzenie piechotą. Większość dróg pomiędzy światyniami jest zacieniona więc upał nie daje się aż tak we znaki, a po drodze spokój, cisza, od czasu do czasu jakiś kawałek budowli, który nie załapał się na mapkę turystyczną. A co do dzikich tłumów - no cóż, trzeba przymknąć oko, troche nie zwracać na nie uwagi i cieszyć się zachwycającą architekturą. Napisane: 2009-12-24 12:54
|
![]() Sinjini
Posty: 6
Od: 2009-09-17
|
|
Przede wszystkim należy wybrać sie w porze deszczowej. Przez cały dzień, i w każdej świątyni jest naprawde mało turystów, a chińsko- japońskich wycieczek widziałem tylko kilka małych grupek.
Napisane: 2010-07-13 15:10
|
jaro316
Posty: 1
Od: 2010-07-13
|
|
Angkor Wat jak i okoliczne świątynie bliższe i dalsze od Siem Reap, warto zobaczyć!! W każdej z nich mozna znaleźć miejsce gdzie nie ma turystów, którzy chodzą "głównymi szlakami komunikacyjnymi". Nie mają czasu, przy zorganizowanym zwiedzaniu, na skręcenie w boczny korytarz budowli. Jeśli chodzisz samodzielnie miejsc spokojnych i ciekawych jest mnóstwo! Bywało wręcz pusto (bylismy lis/gru). Chyba że ktoś ma pół godziny na Angkor Wat, ale wtedy nie mówmy o zwiedzaniu. Kompleks jest tak rozległy, że dla każdego wystarczy miejsca, a spędzić mozna tam i pół dnia. Na lotnisku umówiliśmy się z tuk-tukowcem, który obwoził nas przez 4 dni po świątyniach i nie tylko. Myslę, że to dobry sposób na dotarcie do miejsc bardziej odległych, gdzie autobusy już nie dojeżdżają. Nie spotkałam dzieci wołających o pieniądze, raczej chcących coś sprzedać. Oczywiście gdy po raz 50-ty ktoś chce nam sprzedać książkę czy bransoletki, jest to męczące. Miejscowi są życzliwie nastawieni do turystów i chętni do rozmowy. Dobrze mówią po angielsku (co po wizycie w Wietnamie jest miłą odmianą). Bardzo polecam Angkor Wat i okolice. Widziałam kilka miejsc na świecie, ale to było naprawdę niezwykłe.
Napisane: 2010-12-28 17:16
|
AniaPe
Posty: 1
Od: 2010-12-28
|
|
Hej!
Jestem świeżo po wizycie w A.W. więc kilka refleksji po pobycie tam. 1. Wynajęcie rikszy. Zauważyłem, że kierowcy tych pojazdów, gdy umówić się z nimi na konkretną ilość godzin, poganiają turystów by zdarzyć na zachód słońca. Gra nie warta zachodu, zwłaszcza, że za riksze płaci się sporo. My wzięliśmy rowery i w ciągu 3 dni objechaliśmy cały kompleks, w tym także kilka mało odwiedzanych świątyń. Warto! koszt roweru to 1-2 $ dziennie. 2. Bilet. Nie warto jechać na krócej niż 3 dni. poważnie. Na nas Angkor zrobił duże wrażenie, ale tylko dzięki temu, że mając dużo czasu omijaliśmy miejsca okupowane przez wycieczki. Mogliśmy też zajrzeć kilka razy w miejsce, które poruszyło nas najbardziej, czyli Bayon. Bilet na tydzień to może przesada, chyba że pasjonują Was takie miejsca, ale 1 dzień nie wystarczy na pewno, by dobrze poznać nawet kilka najważniejszych miejsc. 3. Efektowność wschodu i zachodu słońca zależy od pogody. Nas nie zachwyciło ani jedno, ani drugie. Generalnie polecam unikać obydwu 4. Najlepszy okres na Angkor to chyba październik. Nie ma jeszcze tłumów, które zjeżdżają się w to miejsce zimą, i nie ma już tak wielkich opadów, które swój moment kulminacyjny mają we wrześniu. 5. Nie kupujecie nic od dzieci pracujących w ruinach. To moja osobista prośba! Ruch turystyczny sprawia, że zamiast posyłać je do szkoły, rodzic e zmuszają je do sprzedawania badziewia zwiedzającym. I na koniec - nie wierzcie tym którzy mówią, że nie warto. warto! Ale tylko gdy dacie sobie odpowiednio dużo czasu Napisane: 2012-03-27 16:43
|
lukaszs
Posty: 5
Od: 2012-01-13
|