Sari, curry, Bollywood, masala, bhangra, sadhu... Indie to kwintesencja egzotyki.
Indie to kraj różnorodności, nie dający się opisać jednym słowem – mieszanina wszechobecnych dźwięków, kolorów, zapachów i smaków. Z jednej strony bieda, z drugiej bogactwo. Żeby poczuć Indie, nie należy próbować ich rozumieć ani kierować się europejską logiką. Lepiej pogodzic się z brakiem prywatności (ludzie będą ci się przyglądać, zaczepią, może pomacają, przysiądą w ciasnym autobusie), przyzwyczaić do innych standardów (dentysta może przyjmować na chodniku, dziura na plecach w oglądanej bluzce – no problem, przecież można rozpuścić włosy), nauczyć targować się przy każdym zakupie i pojąć inny rytm życia. (Dominika Zielińska)
Zabrzmi banalnie, ale każdy znajdzie tu coś dla siebie: plażowicze - piękne plaże, starsze panie - przytulne knajpki i wygodne hotele. Trekkerzy - mają do dyspozycji piękne góry, a poszukiwacze duchowych przeżyć mogą oddać się medytacji (niby wszędzie można to robić, ale Indie mają w sobie pewną magię, której nie doświadczy się gdzie indziej). (Kasia Czupryńska)>
Komu się spodoba: Indie to kraj dla odkrywców samych siebie - bardzo zmienia perspektywę patrzenia na swoje życie i świat (DZ). Smakoszom (kuchnia, gdziekolwiek), imprezowiczom (Goa), trekkerom (góry na północy). (KC)








