Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Australia - Na co uważać

Mieszkańcy. Aborygeni mogą być czasem nachalni, prosząc o pieniądze, ale generalnie z ich strony nie grozi żadne niebezpieczeństwo. (MB)

Przede wszystkim trzeba kierować się zdrowym rozsądkiem i unikać wygłaszania jednoznacznie stronniczych tyrad polityczno-społecznych gdyż w tak zróżnicowanym kulturowo społeczeństwie bardzo łatwo kogoś urazić lub, co gorsza, zdenerwować, nie wiedząc nawet o tym. (DD)

Australia jest krajem bardzo liberalnym a jej mieszkańcy są ludźmi raczej bezpośrednimi – nie ma tu szczególnych tematów tabu, może z wyjątkiem Aborygenów.
Wielu Australijczyków ma dość radykalne poglądy na temat rdzennych mieszkańców i rzucając temat „Aborygeni” można wywołać burzliwą dyskusję. (AS)

 

Kanty i oszustwa. Brak tego problemu. (MB)

Nie ma z tym problemów. Policja działa bardzo dobrze i jest widoczna. Za próbę skorumpowania policjanta można spodziewać się nawet odsiadki. Surowe kary mogą również was dotknąć już na lotnisku za próbę wwożenia różnych produktów.

Australia bardzo chroni swój świat naturalny, więc problemem mogą być nawet zabłocone buty, do których przyklejona jest gleba z jakimiś nasionami stanowiącymi zagrożenie ich gatunków roślin. Produkty żywnościowe też mogą być skonfiskowane. To wszystko się zmienia, więc przed wylotem zawsze należy sprawdzić aktualne procedury. (DD)

Dosyć częste sa w Australii kradzieże samochodów, jesli zdecydujemy sie więc na zakup własnego auta, warto je ubezpieczyć. (AS)

 

Woda. Woda w kranach jest znakomitej jakości i nadaje się do picia. (IP)

Woda dla Australijczyków jest czymś więcej niż nam się wydaje, gdyż większość obszaru Australii leży w strefie pustynnej, dlatego czasem słychać apele rządowe o to aby nie używać wody do mycia samochodów lub podlewania ogródków. (DD)

W Australii pije się wodę z kranu (tap water), która też dostępna jest za darmo w wielu restauracjach i kawiarniach. Podróżując po bardziej odosobnionych miejscach (outback) należy zawsze mieć ze sobą spory zapas wody, bo ta dostępna może nie nadawać się do picia. Generalnie kran z wodą jest na większości stacji benzynowych, warto jednak za każdym razem zapytać czy jest to woda pitna. (AS)

 

Ciemne miejsca. Oczywiście każde duże miasto ma swoje niebezpieczne dzielnice. W Sydney jest to Redfern gdzie urzędują Aborygeni oraz Kings Cross. Kings Cross to dzielnica kin porno, handlarzy narkotyków, klubów go-go i prostytutek. W dzień jest tam dość spokojnie, w nocy trzeba uważać, ale nie jest to jakieś bardzo niebezpieczne miejsce, za to bardzo kolorowe. (DD)

Na pewno można poczuć się niekomfortowo w niektórych miastach na północy i w centrum kraju (Darwin, Katherine, Alice Springs), gdzie mieszka wielu Aborygenów i niestety wielu z nich jest w ciągłym stanie upojenia alkoholowego i narkotykowego, także spacer w dzielnicy zamieszkanej przez Aborygenów czy jazda autobusem miejskim z krzyczącymi Aborygenami do przyjemności nie należy.

Ostrzegano nas również przed zatrzymywaniem się na drogach, kiedy macha ktoś z zepsutym samochodem. Lepiej w takiej sytuacji zgłosić przypadek w najbliższej miejscowości na posterunku policji, bo zdarzają się przypadki, kiedy zatrzymujący się zostaje okradziony a nawet pobity. (AS)

 

Jedzenie. Szansa na zatrucie pokarmowe takie jak w Europie - czyli niewielkie. (MB)

Radziłbym się czasem zastanowić nad zjedzeniem czegoś w azjatyckich dzielnicach gdyż można się natknąć na coś, czego w ogóle nie znacie lub przynajmniej ośmieszyć się, nie wiedząc jak się do danej potrawy zabrać. (DD)

 

Ruch drogowy. Ruch tak jak w Wielkiej Brytanii, lewostronny. (MB)

Przyroda. Poza miastami zagrożeniem mogą być węże i pająki, ale trzeba mieć sporego pecha żeby zostać ukąszonym, więc nie popadajcie w paranoję. Przestrzegajcie oczywistych zasad takich jak np. szczelne zamykanie namiotu. (MB) PRZECZYTAJ NASZ PORADNIK O WĘŻACH I PAJĄKACH 

W każdym domu w drzwiach i oknach zamontowane są siatki, więc nie grozi wam, że do wnętrza dostanie się niebezpieczne zwierzę. Należy być ostrożnym, gdy wybieracie się np. do buszu, ale tu zdrowy rozsądek jest najlepszym doradcą. Pamiętajcie, że w rzekach żyją krokodyle, a w okolicach Sydney jedne z najbardziej jadowitych węży na świecie – Brown Snakes. (IP)

Moim zdaniem to nie do końca wszystkie mieszkania mają założone siatki. Poza tym latem nie ma wyjścia i otwieramy balkony i okna. Czasami zdarza się, że do mieszkań wchodzą pająki, lub sami je wnosimy (zwykle na praniu). W Australii należy być bardzo ostrożnym w tym względzie gdyż nawet niepozorne pajączki mogą okazać się śmiertelnie jadowitymi.

W Sydney bardzo groźny jest redback, przypominający czarną wdowę, na którego łatwo się natknąć w ogródku (lubią metalowe przedmioty i glebę czyli płoty, rynny itp).

Poza obszarami miejskimi występują chyba najbardziej jadowite i groźne zwierzaki na świecie, od malutkich pająków, skorpionów, poprzez ponad 100 jadowitych węży, a kończąc na najbardziej agresywnych krokodylach różańcowych często atakujących ludzi.

W oceanie może na nas czekać albo rekin albo pewien rodzaj meduzy zwany osą morską, określany jako najbardziej jadowite zwierzę na świecie. (DD)

 

Choroby. Ukąszenia i oparzenia słoneczne. Bardzo duży odsetek Australijczyków cierpi na czerniaka skóry dlatego bezwzględnie należy przestrzegać zaleceń o ochronie przeciwsłonecznej. Co prawda upał na terenach przy oceanie nie jest tak dotkliwy, bo chłodzi was bryza, ale im głębiej, tym gorzej. Ten delikatny i przyjemny wiaterek może okazać się zgubny, gdyż nie czujecie jak bardzo opieka ostre słońce.

Co gorsza, dziura ozonowa nad Australią jest dużo większa niż nad innymi częściami świata. Na szczęście pomoc medyczna jest na wysokim poziomie i nie należy panikować jeśli chodzi o ukąszenia czy inne dolegliwości. (DD)

W wielu miejscach na północy kraju zabroniona jest kąpiel w oceanie, rzekach i jeziorach ze wzgledu na obecność krokodyli, w niektórych miejscach nie wolno wchodzić do wody ze względu na śmiertelne meduzy (box jelly fish).

W Australii występują najbardziej trujące na świecie węże i pająki a gdyby tego było mało, to piekny dzień są nam w stanie popsuć wszędobylskie muchy. Szczególnie na północy, w centrum i na zachodzie kraju muchy są prawdziwą plagą. Obsiadają wszystko i potrafią zniechęcić do spaceru nawet w najbardziej uroczym miejscu, dlatego warto zaopatrzyc się w siatkę, która osłania twarz i kark (5 AUD). (AS)

 

Szczepienia.
WZW A (wirusowe zapalenie wątroby typu A) - niekonieczne
WZW B (wirusowe zapalenie wątroby typu B) - niekonieczne
Żółta gorączka (żółta febra) - niekonieczne
BTP (błonnica, tężec, polio) - zalecane
Dur brzuszny (tyfus) - niekonieczne
Wścieklizna - niekonieczne
Japońskie zapalenie mózgu - niekonieczne
Meningo-koki (a+c) - niekonieczne

Trudności w poruszaniu się po kraju. W głębi kraju oraz w tropikach sieć dróg jest o wiele rzadsza, wiele dróg nie posiada nawierzchni asfaltowej. Należy zwracać uwagę na znaki informujące o kolejnej stacji benzynowej (czasem oddalonej o 800km). Ruszając samochodem w głąb Australii należy sprawdzić stan dróg, którymi planujesz się przemieszczać. Po wielu, tych mniej uczęszczanych, nie da się jeździć samochodem osobowym. (MB)

Warto mierzyć siły na zamiary aby nie utknąć gdzieś na pustkowiu bez kropli benzyny. Normalne są znaki typu: "Petrol station. Next 500km". To tak jakby miedzy Krakowem i Gdańskiem nie było żadnej stacji benzynowej.

Wiele wypożyczalni samochodów jasno i precyzyjnie określa gdzie można jechać więc warto to brać pod uwagę podczas planowania podróży. Czasem nie wolno wjeżdżać do parków narodowych, czasem na jakąś wyspę lub za rzekę. Za złamanie zakazu zazwyczaj grożą wysokie grzywny. (DD)

Jedynym problemem, który możey napotkac podróżując po Australii są duże odległości. Drogi są dobrze utrzymane, niektóre z nich (na zachodzie i południu kraju) – bardzo proste i bardzo puste. Możemy jechać kilkaset kilometrów i minąć po drodze zaledwie kilka innych samochodów. Dużym zagrożeniem przy poruszaniu się samochodem są krowy i kangury – lepiej jest unikać jazdy po zapadnięciu zmierzchu, a w razie potrącenia zawsze zatrzymać sie i spróbowac odciągnąć zwierzę na pobocze. (AS)

Autor

Magda Biskup - zakochana w podróżach. Od kilku lat systematycznie zmienia zawody i szuka swojego miejsca na ziemi. Cztery lata mieszkała i pracowała w Australii. Wczesniej rok w Malezji.

Iza Pigłowska-Tomaszewska - dziennikarka i niespokojny duch, ale co to za informacje... Na liście odwiedzonych krajów: Australia, Bułgaria, Rumunia, Węgry, Słowacja, Czechy, Holandia i Austria.

Dawid Droń - nauczyciel angielskiego w LO. W wolnych chwilach podróżnik-amator. W Australii w latach 2001-2003. Miłośnik muzyki lat '70, programów popularno-naukowych i piłki nożnej. Każdą podróż opisuje z detalami i prezentuje na swojej amatorskiej stronie: www.profi75.pl.

Anna Semrau - półtorej roku temu wyjechała z Polski w podróż dookoła świata, zostawiając za sobą wygodne i ustabilizowane życie. Od tego momentu jeździ, zwiedza, poznaje, fotografuje, smakuje i nieustannie się dziwi...
www.tourtheglobe.pl

Obejrzyj więcej zdjęć z Australii.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)
Ostatnie postyAustralia
Nie znaleziono żadnych tematów.