Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Kolumbia - Transport i poruszanie się po kraju

Autobus. Wśród transportu publicznego wymienić należy lokalne autobusy (te niestety często są przystosowane do rozmiaru pasażera latynoskiego – trudno się tam wcisnąć) oraz dalekobieżne nowoczesne klimatyzowane autokary (które są najwygodniejsze ze wszystkich środków transportu z jakich kiedykolwiek w życiu korzystaliśmy – włączając kuszetki). Wjedzie on do najgłębszej doliny i na najwyższą przełęcz, powodując ekspresową chorobę wysokościową (deniwelacja nawet 4,5 tys. m w kilka godzin).

Ceny zarówno jednych, jak i drugich są niewygórowane. Nie ma zjawiska podnoszenia cen specjalnie dla turystów. Chodzą pogłoski, że bardziej renomowane linie (te, które już na pierwszy rzut oka wyglądają na bogatsze) opłacają partyzantów w zamian za spokój pasażerów. Zatrzymywanie autokarów i porywanie bądź okradanie pasażerów należą już co coraz rzadszego zjawiska. Jednak w sytuacji zatrzymania autokaru przez kogoś uzbrojonego najlepiej udawać, że się nie istnieje.

 

Minibusy/shared taxi. Busik to zawsze niespodzianka, ale czy nie po to się podróżuje? Raz niewielki i ciasny, innym razem dość duży i wygodny. Czasem zdarzy się stary busik z innej epoki z drewnianymi, niewygodnymi ławkami oraz terkoczącym silnikiem, który powoli acz sprawnie wspina się po serpentynach pod górę. Są to tak zwane chivas, spotykane już w nielicznych miejscach. W wielu miejscach normą są taksówki-gaziki, w innych taksówki pasażerskie, które zbierają komplet pasażerów, dzielących potem koszty podróży.

Samochód. Można wynająć na lotnisku i wielu miejscach w dużych miastach. Trzeba zawsze zasięgnąć języka na temat przejezdności drogi (zwłaszcza w górach oraz tam, gdzie pojawiać się mogą partyzanci).

Drogi są zwykle dobrze utrzymane i oznaczone, co nie znaczy bezpieczne – polscy kierowcy przy kolumbijskich to grzeczne baranki. Przyzwyczaj się do ciągłego trąbienia, odzwyczaj od puszczania jakichkolwiek kierunkowskazów i nie zamykaj okna – w końcu musisz pokazać ręką, w którą stronę chcesz jechać, prawda?

Średnia prędkość poruszania się po drogach: od 15 km/h w busie terenowym na bezdrożach pustynnego półwyspu Guajira do 120 km/h na dobrych drogach. Uwaga! Warto powtórzyć: kierowcy kolumbijscy znani są z szaleńczej jazdy, dzięki czemu Kolumbia wśród mieszkańców okolicznych krajów nazywany jest Locombią (loco - szaleniec).

 

Promy/łodzie. Promy rzeczne są szczególnie istotne w dolnych biegach dużych rzek (zwłaszcza Magdaleny). Bez nich komunikacja drogowa byłaby tam niemożliwa.

Pociągi. W Kolumbii jest tylko jedna linia kolejowa (z Santa Marta do Bogoty) oraz jej odgałęzienie do Palmira (okolice Cali). Powstała ona w celach transportowych i taką rolę odgrywa do dziś. Sieci kolei pasażerskiej nie ma.

Autostop. Można spróbować, ale każdy Kolumbijczyk przy zdrowych zmysłach ci to odradzi. Ciągle wiąże się to ze zbyt dużym niebezpieczeństwem, lepszy na pewno będzie pół-autostop, czyli podróż z kimś kogo już się odrobinę pozna. Czyli da się – ale dla odważnych.

Taksówki. W Bogocie istnieje świetny system transportu taksówkowego z lotniska. Pobierasz bilet na taksówkę w okienku podając adres, pod który chcesz jechać. Sprawdzasz czy cena ci odpowiada i podchodzisz do pierwszej taksówki w kolejce, płacisz już po kursie (tyle co na bilecie rzecz jasna). Zatrzymując taksówkę na ulicy zawsze warto zapytać, ile będzie kosztował kurs tu i tu, ale nie zdarzył nam się nigdy przypadek chęci oszustwa.

Rower. Rower na ulicy dla samochodów to świetne rozwiązanie dla samobójców – mniej ważni uczestnicy ruchu to już tylko piesi. Nigdy nie widzieliśmy żadnego rowerzysty, być może to już gatunek, który wyginął. Na drogach wiejskich lub na turystycznych pasażach – czemu nie.

Samolot. Kolumbia to duży kraju, aby przejechać autobusem z jej północnego krańca na samo południe potrzeba trzech dni. Pod tym względem warto pomyśleć o samolocie, jednak opcja ta jest zazwyczaj dużo droższa niż wspomniany bardzo wygodny autobus. Na samolot decydują się zwykle ludzie, którzy albo mają mało czasu, a chcą odwiedzić zarówno wybrzeże, jak i położoną w dżungli Leticię, albo ci, którzy boją się transportu naziemnego.

Metro. Istnieje tylko w Medellin, w Bogocie jest za to sieć szybkich autobusów.

Kraje, do których łatwo się przedostać. Ekwador i Wenezuela. Do Peru i Brazylii nie prowadzi żadna lądowa droga (las równikowy), podobnie jak do Panamy (mokradła i dżungla panamska).

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)