O Ekwadorze niewiele wiemy. Tyle, że równik jest, banany rosną, kokę uprawiają i Karol Darwin stworzył swoją słynną teorię ewolucji w oparciu m.in. o podróż na wyspy Galapagos. Fani piłki nożnej pamiętają pewnie Mundial 2006, kiedy to przegraliśmy z drużyną ekwadorską 0:3. I to by było na tyle.
Najmniejsze z państw andyjskich i jedno z mniejszych w Ameryce Południowej kryje w sobie wiele atrakcji. Stosunkowo niewielkie odległości pozwalają jednego dnia cieszyć się plażą na wybrzeżu, następnego być już w Andach a kolejnego udać się do lasów deszczowych u podnóża wschodnich stoków. (Marta Podlesna-Nowak)
Kraj, w którym każdy znajdzie coś dla siebie – góry, dżungla, plaże, trekking, spływy kajakowe, surfing, muzea, przytulne knajpki... Indianie w bajecznie kolorowych strojach ludowych, fiesty, tradycyjnie robiona chicha i świnka morska z rożna. Religijny synkretyzm - w salkach katechetycznych oczyszczają szamani, a w kościołach księża odprawiają msze w quichua.
Zapomniane przez świat osady z lepiankami z gliny i domkami na palach. Podróże autobusem z owcami i świniakami na dachu. Targi, na których można kupić wszystko – od krowy, przez kapelusze, owoce i radia do wiader ze starych opon i kolczyków. Senne miasteczka i tętniące muzyką centra Quito i Guayaquil. Kraj, w którym wszystko zmienia się w mgnieniu oka. (Katarzyna Machl)
Komu się spodoba: tym, którzy kochają góry i przyrodę. Botanikom, lubiącym zwierzęta i morskie bujanie (wyspy Galapagos), pragnącym uciec od tłumu turystów (szczególnie południowy obszar), fotografom, ludziom otwartym na inną kulturę oraz tym, którzy lubią się powłóczyć i poczuć niezwykłości „innego” świata.

