Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Brazylia - Transport i poruszanie się po kraju

Autobus. W Brazylii jest jedna z lepiej zorganizowanych sieci autobusowych. Można nawet się przemieścić z południa (Parana) na północ (Wenezuela) – 5000-kilometrową autostradą. To jest wyczyn. Autobusy polecam bardzo, aczkolwiek należy liczyć się  z odległościami. Warto również dla wygody wybrać autobus lepszej klasy. Lub dla oczywistego folkloru najtańszy - wówczas będzie śpiew i tańce. (MB)

Autobusy to najlepszy środek transportu. Są 3 klasy autobusów: convencional, executivo i leito. Convencional to najniższy standard, ale tak naprawdę są bardzo różne – czasem to rozklekotany rzęch a czasem niewiele różni się od executivo. Dobry na krótkie kilkugodzinne trasy. Przy dłuższej jeździe, zwłaszcza, jeśli chcemy się przespać, najlepiej wybrać executivo – wygodny, z rozkładanymi siedzeniami i klimatyzacją, rzadziej się zatrzymuje. Przy bardzo długich trasach (np. 20 godz. jazdy) warto zainwestować i jechać leito (który może być nawet dwa razy droższy niż zwykły autobus).

Oddając bagaż do luku dostajemy numerek, z którym będziemy mogli go odebrać. Jest to skrupulatnie przestrzegane, zatem nie musimy się martwić o kradzież. Jeśli chodzi o rzeczy, które zabieramy do środka, lepiej trzymać je przy sobie.

Do autobusu koniecznie zabrać coś ciepłego do ubrania, klimatyzacja odkręcona jest zawsze do maksimum. Jeśli chcemy zaoszczędzić na noclegu, to można spokojnie przespać się w autobusie (są naprawdę wygodne, a przy nocnych kursach zobaczycie, że wszyscy podróżują z kołdrami, śpiworami i poduszkami). Na wszystkich dworcach są prysznice, więc po dotarciu na miejsce jest, gdzie się umyć i można ruszać dalej w drogę.

Duże firmy (Aguia Branca, São Geraldo, Motta, Cometa i in.) mają swoje strony internetowe, na których można sprawdzić połączenia i ceny.

Przykładowe ceny:
Campo Grande-Cuiaba – 95 R$ (700 km)
Brasilia-Belo Horizotne – 105 R$ (750 km)
São João del Rei-Rio de Janeiro – 45 R$ (320 km)
Congonhas- São João del Rei – 19 R$ (ok.150 km)

Mimo że Brazylijczycy są raczej na bakier z punktualnością, to należy pamiętać, że nie dotyczy to autobusów. Odjeżdżają punktualnie co do minuty. (ZB)

 

Minibusy/shared taxi. (dodaj swoje informacje)

Samochód. (dodaj swoje informacje)

Promy/łodzie. Prom brazylijski (w prawdziwej Brazylii, nie tej z Sao Paulo) to jedna z lepszych przygód. W Salwadorze przeprawiałem się promem na piękną rajską wyspę Itaparica. Prom płynie około dwóch godzin. Typowa Ameryka Południowa - kury, owce, psy, twarze tak egzotyczne, że podziwiać matkę-naturę. Cały czas śpiewają, grają na gitarach, tańczą. Oczywiście na promie dla +/- 200 osób było z 400, nie licząc przychówku i  instrumentów muzycznych. Kiedy wypłynęliśmy, od razu miałem wrażenie lekkiego przechyłu na zawietrzną, dałem więc hasło przejścia na nawietrzną. Natomiast moje próby znalezienia jakiegokolwiek sprzętu ratunkowego (kamizelki, łodzie) były nieudane. Nie ma takich rzeczy na wyposażeniu.

Na brzegu już czekają na was naganiacze. „Senior I show for you a paradise”, czy coś w tym stylu. Nie mając innego wyjścia zaprzyjaźnicie się. Ja nie żałuję, zawieźli nas do miejsca, w którym chciałbym spędzić ostatnie lata mojego życia. (MB)

 

Pociągi. W Brazylii właściwie nie ma kolei pasażerskich. Jest kilka krótkich tras – raczej turystycznych. (ZB)

Autostop. Raczej niezbyt popularny, ale zdarza się, że widząc jak idziemy poboczem ktoś się zatrzyma i zaoferuje podwiezienie. Mi zdarzyło się to 3 razy. (ZB)

Taksówki. Jak wszędzie na świecie taxi z lotniska mają podstawowy cel – orżnąć klienta. Pamiętajcie że również ze wszystkich prawie lotnisk na świecie odjeżdżają i autobusy. Tym bardziej, że często lotniska są oddalone od miast sporo kilometrów. (MB)

W dużych miastach trzeba uważać, żeby się nie dać oszukać. Najlepiej najpierw się spytać, ile będzie kosztował kurs. Na dworcu autobusowym w Rio de Janeiro unikać nagabujących taksówkarzy i lepiej zamówić taksówkę u pani w okienku. Jeśli jedziemy z hotelu na dworzec czy lotnisko najlepiej poprosić kogoś z obsługi – na pewno zamówi nam tanią taksówkę lub powie, ile powinna kosztować. (ZB)

 

Riksze. (dodaj swoje informacje)

Rower. Raczej mało popularny (i patrząc na ruch na drogach raczej ryzykowny), ale np. w Kurytybie można wypożyczyć rower na cały dzień i pozwiedzać w ten sposób miasto i okolice. (ZB)

Samolot. Najlepiej i najszybciej poruszać się samolotem. Bardzo wiele połączeń, można się spokojnie wszędzie dostać. Brazylia dorównuje wielkością niemal Europie, więc wyobraźcie sobie odległości. Polecam krajowe linie VARIG – porządne samoloty, miła obsługa, a na pokładzie wszystko za darmo. (MB)

Brazylia ma świetnie rozwiniętą sieć połączeń krajowych. Dwie największe linie to TAM i GOL (Varig połączył się z GOL). Zakup biletu w GOL możliwy jest tylko przez Internet lub w oznaczonych biurach podróży. Przez Internet jest znacznie taniej (naprawdę niskie ceny), ale akceptują tylko brazylijskie karty (tak przynajmniej było na jesieni 2008), więc warto skorzystać z pomocy znajomych Brazylijczyków (jeśli takich macie oczywiście). Bilet kupowany z mniej więcej tygodniowym wyprzedzeniem na trasę Rio de Janeiro-São Paulo kosztował w biurze podróży 345 R$. W Internecie mniej niż połowę tej ceny!

Nie wiem czy w związku z tym, że Varig połączył się z GOL, zmieniły się warunki np. akceptacja kart z innych krajów – na stronie internetowej są dwie sprzeczne informacje.

Warto też przed wyjazdem do Brazylii dowiedzieć się o tak zwany air-pass. Trzeba go wykupić przed wylotem do Brazylii. Obejmuje od 1 do 4 przelotów. W liniach TAM kosztuje 530 $, jeśli do Brazylii leci się liniami TAM, 700 $ jeśli inną linią (ceny z 2008r). (ZB)

 

Metro. W Sao Paulo jest bardzo dobrze funkcjonujące metro, można się nim dostać w wiele miejsc. (MB)

W São Paulo i Rio de Janeiro najlepszy środek komunikacji – czysto i bezpiecznie. (ZB)

 

Kraje, do których łatwo się przedostać. Ze stanu Parana – Foz de Iguacu, bardzo łatwo dostać się do Argentyny i Paragwaju. To piękny zakątek, gdzie spotykają się granice tych trzech państw. Jeśli chcecie Argentynę na jeden dzień, to nawet nie wbiją wam pieczątki. Przejście znajduje się dosłownie pięć minut autem od Foz do Iguacu. Będziecie jednak musieli poddać się tzw. kwarantannie – musicie odczekać swoje na specjalnej macie z jakimś specyfikiem, po czym spokojnie wjeżdżacie do Argentyny. Stamtąd bardzo łatwo dostać się do słynnych wodospadów Iguacu. Najbliższa większa miejscowość to Posadas.

Jeszcze łatwiej do Paragwaju, dzieli granice jedynie rzeka Parana. Pieszo idziecie długim mostem (trzeba uważać na innych, bowiem ruch jest tak ogromny że niewiadomo co robić, można się naprawdę pogubić). Wszyscy coś niosą, obok wszystkie samochody przeraźliwie trąbią wyładowane jak po przecenach w Ikei. Jest taki huk, że od razu można poczuć się przytłoczonym i zmęczonym. Granicę przechodzi się „ot tak”, żadnego paszportu, służby siedzą ogromnie zmęczone na fotelach. Nikt na nikogo nie zwraca uwagi, więc idzie się do przodu, wchodząc od razu do miasta Ciudad del Este. Stamtąd można autobusem dostać się np. do stolicy Asunction. Musicie się przygotować na to, że będziecie jedynymi białymi w okolicy, więc wszyscy będą czegoś od Was chcieć. To gorsze od upału 40 stopni i wilgotności powietrza prawie 100%. (MB)

Autor

Marcin Bednarczyk - na co dzień pracuje jako seksuolog, jest nauczycielem akademickim, doktoryzuje się w tej problematyce. Jego hobby to żeglarstwo. Szukam fajnej ekipy, aby zaplanować jakiś egzotyczny wyjazd np. do Azji, Ameryki Południowej, Środkowej.

Zuzanna Baranowska - Jest absolwentką afrykanistyki, skończyła też studia latynoamerykańskie (nie pisze, że jest absolwentką, bo ciągle walczy z pracą magisterską :). Jest miłośniczką dalekich podróży (tylko na własną rękę) oraz innych kultur.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)