Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Argentyna - Ludzie i kultura

Etykieta i zwyczaje. Soczyste buziaki na powitanie, także między policjantami na służbie, są normą.

Rozmawia się o pogodzie... Gaucho jadą kilka godzin konno, w odwiedziny do najbliższego "sąsiada", a przeprowadzona rozmowa sprowadza się do wymiany kilku zdań o zimnie albo suszy. Gromkie salwy śmiechu z byle powodu wypełniają jałową wymianę zdań.

Gościom podaje się yerba mate. Mistrzem ceremonii jest domownik. Wszyscy piją z jednej mate, którą podaje się, zachowując kontakt wzrokowy, zawsze ze słomką zwróconą do osoby, której jest wręczana. Nie wolno jej przekręcać. Nie dziękujemy po otrzymaniu mate. "Gracias" oznacza, że już więcej nie chcecie i przy następnej kolejce zostaniecie pominięci. Ludziom na ulicach często towarzyszy termosik, w którym mają gorącą wodę, gdyby zapragnęli napić się yerba mate.

Gaucho nie rozstają się z długim nożem wetkniętym za cholewę buta. Otwierają nim wino albo naprawiają co trzeba. Zdarzają się bójki po suto zakrapianych imprezach, które z takim sprzętem bywają niebezpieczne. Lepiej ich nie drażnić.

Kobiety muszą przywyknąć do ciągłych zaczepek ze strony argentyńskich macho. A za takowych mają się wszyscy Argentyńczycy, od dzieciaka po starca. Cmokanie i wołanie – „Hola Linda!” (cześć ślicznotko) to słowa, które wypowiadają jak mantrę na widok Europejki. Najlepszą reakcją będzie brak reakcji.   

Uwaga dla kobiet. Jeżeli nie potrafisz tańczyć tanga i chcesz być wyłącznie obserwatorem na milondze, lepiej nie łap kontaktu wzrokowego z mężczyznami. Wymiana spojrzeń jest zaproszeniem na parkiet.

Nie jest to kraj dla choleryków i nie cierpiących zwłoki raptusów. Argentyńczykom się nie spieszy. Odczujecie to na każdym kroku, szczególnie w sklepach. (JS)

Mieszkańcy. Ok. 40 mln, z tego 16 mln w prowincji Buenos Aires i 1,5 mln w samym mieście. (JP)

Portenios (mieszkańcy stolicy) są bardziej wyzwoleni i nowocześni od Criollos -  mieszkańców oddalonych prowincji, typowych gaucho (argentyńskich kowbojów). Ci żyją wolniej, ich rytm życia wyznacza natura. (JS)

Przydatne języki. Niestety jedynie hiszpański. Młodzież trochę się porozumiewa po angielsku, ale trudno trafić. (JP)

Święta. 1 stycznia
2 marca
10 marca
24 marca
1 maja
25 maja
20 czerwca
17 sierpnia
7 września
12 października
6 grudnia
25 grudnia
Niektóre ruchome. (JP)

Jedzenie. Głównie wołowina z grilla, najlepsza na świecie, ale są również inne dania, też boskie, tylko trzeba na nie trafić. Dobre sałatki i świetna pasta, przywieziona tu z Włoch i nie wiem czy nie lepsza niż tam.

Najpopularniejszym jedzeniem jest choripan, czyli kiełbaska pieczona na grillu (parilla) w bułce za 1,50-2 USD, w zależności od miejsca i pory. (JP)

Empanady! Te duże, pieczone w piecu pierogi z wieloma rodzajami nadzienia - od mozarelli z pomidorami po wołowinę na ostro - są bardzo smaczne, tanie i łatwe do kupienia, bez względu na porę. Punkty z empanadami są jak bistra z kebabami w Polsce.

Nie można odmówić sobie wizyty w staroświeckim barze na milaneze - rodzaj kotleta schabowego, tylko jeszcze większego i cieńszego. Jest to najtańsze danie z wołowiny, jakie można dostać.  

Polecam tutejsze awokado. Jest miękkie, malutkie i bardzo tanie.

Argentyńczycy są słynni z fantastycznych wyrobów cukierniczych. A już na pewno należy spróbować ciastka z dulce de lece (tutejszy bardzo mleczny karmel) albo kupić słoik i jeść prosto z niego.

Kawa smakuje okropnie! Kawosze będą zawiedzeni i lepiej niech od razu przerzuca się na yerba mate, która pobudza dużo bardziej skutecznie, a do tego hamuje łaknienie. Zachwyceni natomiast będą wielbiciele win. Te, które w Polsce zaliczają się do górnej półki, tam kupicie za max. 10 zł... Najpopularniejszym piwem jest Quilmes - sprzedawany jest w 1-litrowych butlach.  

W hostelach, hotelach, restauracjach podstawowym śniadaniem są grzanki z bagietki z dżemem albo dulce de leche. (JS)

 

Religia. Głównie katolicka, inne religie na równych prawach, choć prezydentem może być tylko chrześcijanin. (JP)

Co warto przywieźć na pamiątkę. Świetną pamiątką (małą, lekką, niedrogą i bardzo charakterystyczną) jest pojemniczek do parzenia yerba mate. Są w obiciach skórzanych, drewnie, srebrnych zdobieniach itd. Dużo bardziej kłopotliwy będzie gauchowski kapelusz, ale zostanie na pewno doceniony przez jego wielbicieli. Warto kupić ciepłe ponczo z wełny guanako. Można trafić sweter z wiskunii, której wełna jest najbardziej ceniona na świecie. 

W Baires jest mnóstwo gadżetów z tangiem albo Che Guevarą w tle. Amatorzy tanga powinni pogrzebać w sklepach muzycznych, wybór znakomity.  Dzielnica San Telmo w B.A. to mekka dla wielbicieli staroci - poza antykwariatami jest niedzielny pchli targ na Plaza Dorrego. Dobrej jakości koszulki z napisem Patagonia, albo Routa 40 do kupienia w miasteczku El Calafate. (JS)

Znasz dobrze Argentynę?

Uzupełnij jej opis:
dołącz do Przewodników.

 

Autorzy

Janusz Ptak - urodził się na Kaszubach 60 lat temu, 25 lat temu wyemigrował do Argentyny. Ma żonę Argentynkę i trójkę dzieci. Od początku mieszka i pracuje w Buenos Aires.

Joanna Skrzyniarz - 28 lat. Dziennikarka i fotoreporterka, która z tematów "policyjno-społecznych" czmychnęła do świata przygody. Nie zamierza wracać. Odtąd pióro i aparat stały się wiernymi towarzyszami jej podróży. Temperamencik uspoja na lekcjach tańca w rytmach muzyki, która zabiera ją w sentymentalną podróż do odwiedzonych krajów. Dla wzmocnienia efektu zajada się wietnamskimi potrawami albo popija argetyńskie wino.

Obejrzyj zdjęcia z Argentyny.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)