Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

USA - Na co uważać

Mieszkańcy. Indianie – kantują ostro, olewają ludzi okropnie (kiedyś w „indiańskiej” restauracji czekałem 20 minut aż ktoś mi poda menu, następne pół godziny aż podejdzie kelner, a co było dalej nie wiem, bo wyszedłem), czasem może się to wręcz skończyć tragicznie (trzy lata temu zamordowano japońskich turystów w Havasu koło Grand Canyon). Jeżdżą pijani i łatwo u nich o wypadek. Na parkingach w rezerwatach nie należy nic wartościowego zostawiać w aucie. Ostrożnie zjeżdżać na pobocze – pełno szkła (np. święta skała Ship Rock – wizytujący są proszeni o respekt, a dookoła setki puszek po piwie, pobitych butli, śmieci z fast foodów...).

Nie warto:

Jeździć bez ubezpieczenia wypożyczonym samochodem – nie dość, że to nielegalne, to za np. skradzione/zgubione kołpaki od kół zapłacicie co najmniej 10 razy tyle co wynosi ich wartość w sklepie.

Żartować na temat terroryzmu w rozmowach z funkcjonariuszami publicznymi.

Stawiać się policjantom czy nawet sięgać do skrytki po dokumenty bez uprzedniego powiadomienia gliniarza, że to robisz.

Uśmiechać się za bardzo do małych dzieci (choćbyście mieli jak najszczersze intencje), nawet nie próbować ich zagadywać czy dotykać - w USA  bardzo łatwo zostać oskarżonym o pedofilię.

Również zastanowiłbym się z udzielaniem pierwszej pomocy – kiedy poszkodowany nic nie wyciągnie od szpitala czy lekarza, jego prawnicy mogą zwalić winę na tego co udzielił pomocy!!! (AD)

 

Kanty i oszustwa. Nie bardziej niż gdzie indziej – sprawdzać rachunki płacone kartą, pilnować dokumentów. W Las Vegas nie zostawiać nic wartościowego w wozie. (AD)

Woda. Nie ma w USA problemu z dostępem do wody zdatnej do picia. Woda w górskich strumieniach i ze śniegu może zawierać bakterie pochodzenia zwierzęcego, ale ja w dalszym ciągu żyję... Dobrze jest się zaopatrzyć w filtry do wody, jeżeli ktoś chce wyruszyć na dłuższy szlak, poza tym wszędzie można uzupełnić lub kupić wodę butelkowaną. (AD)

Ciemne miejsca. Według tego co słyszałem w Lower 48 w przeszłości zdarzało się, że sporo zbiegłych przestępców wyłapywano w Sawtooth Mountains w Idaho. Dzikie miejsca Alaski, które nie są turystycznie popularne, a da się na nich wyżyć z polowań, również bywały miejscami ukrywania się zbiegów z więzień lub też ukrywających się przed prawem.

A w miastach, wiadomo – sporo jest parszywych miejsc. W Cleveland, Ohio nie zapuściłbym się (po tym co tam widziałem) w nocy piechotą na dalszą część East Side (powiedzmy od E30 do E300).  (AD)

 

Jedzenie. Unikać śniadań z fast foodów. Grożą nie tyle sraczką, co obstrukcją. Pić wówczas dużo kawy (lurka w restauracjach jest niegroźna nawet dla osób z wysokim ciśnieniem).  (AD)

Ruch drogowy. Uwaga na Indian w rezerwatach. Generalna zasada jest taka, że zawsze jest winny ten który uderzył w czyjś tył. Kiedy nie ma świateł a jest znak stopu - pierwszy rusza ten, KTO PIERWSZY PODJECHAŁ. Nie ma w USA ulic podporządkowanych – są albo światła albo znaki stopu, tylko na wjazdach na autostradę pierwszeństwo ma pojazd będący na niej.

Uwaga też na osoby starsze – w Stanach nawet paralitycy stojący nad grobem jeżdżą autami i czasem np. bez powodu jadą do tyłu – należy trzymać dystans chociażby 1,5 metra!

Wypożyczając auto trzeba mieć ubezpieczenie – jazda bez ubezpieczenia jest NIELEGALNA i gliniarz zazwyczaj pyta o prawo jazdy i ubezpieczenie. Można grać głupa, ale wypożyczalnia samochodów ZAWSZE najpierw ewentualnymi kosztami obciąża wypożyczającego, a ty potem dochodź swoich praw w sądzie (dlatego warto jest wykupić ubezpieczenie proponowane przez firmę wypożyczającą). (AD)

 

Przyroda. „Respect a privacy of rattlesnakes” – tak żartobliwie ostrzega się w niektórych parkach przed obecnością grzechotników. I jeżeli usłyszycie dziwny dźwięk przypominający grzechotkę, nie idźcie do jego źródła...

Endemicznie występujący płaz, tzw. Gila Monster (południe Arizony i New Mexico) jest jadowity, ale nikt nie wie, jak reaguje człowiek ukąszony przez ową gilę – nie próbujcie być pierwszymi.

Na pustyniach lepiej nie kopać kamieni i warto patrzeć na czym się siada – skorpiony również cenią swoją prywatność...

Niedźwiedzie. To mania strażników parkowych i amerykańskiej fobii chuchania na zimne (wszystko w obawie przed ewentualnymi roszczeniami finansowymi poszkodowanych). Na szlak w Denali, Alaska nie dostaniecie permitu, jeżeli nie obejrzycie OBOWIĄZKOWEGO, ponad półgodzinnego pokazu o niedźwiedziach grizzly. Wypadki zdarzają się sporadycznie, a krwawe ofiary rzadko, choć np. wskutek globalnego ocieplenia populacja grizzly przesunęła się daleko na północ i bywa, że z braku odpowiedniej ilości pożywienia atakują i ludzi.

Najrozsądniej jest, wędrując na terenie, na którym występują grizzly, trzymać jedzenie w tzw. antibear dispensers (do wypożyczenia w parkach) albo kupić antibear sack z materiału; na campingach nie gotować bliżej niż 50 metrów od namiotu i jedzenie przechowywać w tej samej odległości.

Na Florydzie uważać trzeba na krokodyle – każdego roku zdarza się kilka ataków tych zwierząt na ludzi. Na krokodyle to w ogóle należy wszędzie uważać – czasem ludzie kupują sobie małe krokodylki do domciu, a kiedy krokodylek zrobi się za duży, to - obawiając się - wywożą go np. do miejskiego parku...

Poza tym nie należy lekceważyć temperatur – na południu ekstremalnie wysokie temperatury corocznie zabijają więcej Amerykanów niż ginie ich w atakach terrorystycznych…

Jeżeli ktoś wybiera się w podróż zimą, lepiej mieć tzw. zestaw przetrwania (śpiwór, ciepłe buty i skarpety oraz skondensowaną dawkę kalorii) na wypadek gdyby śnieg czy gołoledź zatarasowała drogi. Mimo swojej świetnej (i jak najbardziej zasłużonej) reputacji służby odśnieżania nie zawsze mogą dotrzeć na czas np. w góry Colorado (międzystanowa I 70 leci po przełęczach ponad 10 000 stóp) czy na środek prerii w Kansas albo Nebrasce. (AD)

 

Choroby. Większość leków na powszechne choroby i dolegliwości dostępna jest w zwykłych sklepach (kilka półek), leki są o wiele MOCNIEJSZE niż w Europie. (AD)

Szczepienia.
WZW A (wirusowe zapalenie wątroby typu A) - niekonieczne
WZW B (wirusowe zapalenie wątroby typu B) - niekonieczne
Żółta gorączka (żółta febra) - niekonieczne
BTP (błonnica, tężec, polio) - zalecane
Dur brzuszny (tyfus) - niekonieczne
Wścieklizna - niekonieczne
Japońskie zapalenie mózgu - niekonieczne
Meningo-koki (a+c) - niekonieczne

Trudności w poruszaniu się po kraju. Zapomnij, korki najwyżej w dużych miastach albo kiedy są roboty drogowe i obowiązuje ruch jednym pasem (ale nawet wtedy stoi koleś (kolesia) i dyryguje ruchem). (AD)

Problem może się pojawić przy obfitych opadach śniegu. Czasami doprowadza to do zamknięcia niektórych autostrad. Głównie dotyczy to stanu Colorado i stanów sąsiednich. (P)

Autor

Adam Dęby - lat 33, z wykształcenia historyk, z pasji włóczykij. Obecnie obywatel stolicy disco-polo (Białystok). 7 lat w USA (6 lat pracował w bibliotece, skazany wręcz na książki, przewodniki i filmy). Kocha podróże bez większego celu, góry oraz dobre piwo. Zjeździł całe Stany.

Piotrek - Od sześciu lat mieszka w USA. Jednym z jego ulubionych sposobów spędzania wolnego czasu jest zwiedzanie nowych terenów, głównie parków narodowych.

Obejrzyj zdjęcia z USA.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)