Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Meksyk - Ludzie i kultura

Etykieta i zwyczaje. Do kościoła nie wchodź w czapce. I nie irytuj się, gdy cię ktoś poklepie po plecach podczas rozmowy – to oznaka przyjaźni. (MC)

Mieszkańcy. Wspaniali ludzie. W Mexico City, jak to w dużych miastach, może nie jest tak łatwo to odczuć. Jednak po przyjeździe do każdego mniejszego miasta, można spotkać bardzo wielu pomocnych i chętnych do rozmowy Meksykan. (MC)

Meksykanie są narodem bardzo wesołym i towarzyskim. Potrafią prowadzić nieskończenie długie dyskusje nawet z nieznajomymi. Cechuje ich również zamiłowanie do muzyki, zwłaszcza meksykańskiej, co słychać nie tylko na ulicach i w autobusach, ale również w zakładach pracy, gdzie magnetofon jest najważniejszym urządzeniem. Są również dość spontaniczni. Potrafią w ciągu pracy urządzić zabawę z tańcami lub po prostu zacząć tańczyć z koleżanką po fachu do ulubionej piosenki.

Należy również wiedzieć, że każda usługa jest tu wynagradzana napiwkiem. Na stacjach benzynowych, w restauracjach, supermarketach czy na parkingach wypada zostawić chociaż 5 peso zatrudnionemu tam personelowi. Nie jest to obowiązkowe, jednak po minie urażonych brakiem napiwku będzie widać, co myślą o oszczędnych turystach. (RN)

 

Przydatne języki. Hiszpański, hiszpański i hiszpański. Po angielsku da radę się dogadać w miejscach turystycznych. Poza nimi jest różnie - czasami się znajdzie kogoś, kto żył kilka lat w Stanach, ale i to nie gwarantuje dobrego poziomu angielskiego. (MC)

Hiszpański i angielski. W niektórych miejscach, zwłaszcza na plażach Pacyfiku, można zapomnieć nawet o hiszpańskim. Często zdarza się, że turyści zadają pytania po hiszpańsku, a odpowiedzi uzyskują w języku angielskim. Ot taki tutejszy zwyczaj. (RN)

 

Święta. 12 grudnia – Matki Boskiej z Gwadalupe. Poza tym święta kościelne analogiczne do polskich. (MC)

1 listopada - jedno z ważniejszych świąt, Święto Zmarłych. Władze Meksyku robią wszystko, aby nie zostało ono wyparte przez amerykańskie Halloween. Dlatego też zachęcają do wspólnych obchodów w centrum miasta, przygotowując na tę okazję ołtarze i figury wzorowane na ludzkim szkielecie. Dla turystów jest to świetna okazja, aby popróbować tradycyjnych smakołyków meksykańskich oraz kupić słodycze z cukru lub czekolady w kształcie trupiej czaszki.

Meksykanie wierzą, ze duchy zmarłych wracają raz do roku do swoich bliskich, właśnie w dzień zaduszny. Z tej okazji na groby bliskich zanosi się posiłek, z którego oni przez noc „wysysają” zapach i smak. Resztki zostają rodzinie, która następnego dnia zabiera powrotem to, co pozostało na cmentarzu. (RN)

 

Jedzenie. Warto próbować wszystkiego. Wszelkiego rodzaju tortille, quesadille, tacos itd. Itp. – z reguły nie są podobne do tych z europejskich restauracji, bo jeszcze dużo, dużo smaczniejsze. Nie zapominajcie też o rybach – przecież ten kraj jest otoczony przez dwa oceany.

Przez pierwszych kilka dni warto uważać. Meksykanie lubią wszystko na ostro, bardzo ostro. Dla co mniej doświadczonych przez życie i bakterie turystów może się to skończyć kilkudniowymi problemami z żołądkiem. (MC)

Kuchnia meksykańska opiera się głównie na mięsie i tortillach. Na północy przeważają tortille z mąki pszennej (tzw. gringas), w centralnej części kukurydziane. Warto spróbować obu, aczkolwiek zapach i smak tortilli z kukurydzy początkowo może wam przeszkadzać. Powyższe składniki, połączone z warzywami, przyprawami i owocami (ananas, cebula, kolendra) tworzą przeróżne dania np.: popularne Tacos, quesadille, rollos de queso itp. Polecam siec La Pata, gdzie dania te nie obciekają tłuszczem i są naprawdę smaczne.

Ciekawym daniem są również Tamales, przypominające pierogi z mięsem w cieście kukurydzianym, pieczone w liściach kukurydzy (liści się nie zjada). Ciekawy jest również smak sosu mole poblano, którego składnikami są m.in. kakao i chile (ostra papryka).

W regionach nadmorskich warto spróbować wszelkiego rodzaju, owoców morza np.: camarones (krewetki) pieczone na rożnie i jedzone tu wraz ze skorupką (!) Oraz ceviche z surowej ryby.
 
Smakosze kawy powinni spróbować Cafe de Olla, kawę z cynamonem, bardzo słodka, podawana koniecznie w glinianym dzbanuszku. (RN)

 

Religia. Katolicka. (MC)

Kultura Indian oraz tradycja chrześcijańska tworzą tu niesamowitą mieszankę: jednocześnie przenikają się i wzajemnie uzupełniają, istnieją równoległe, ale bez konfliktu. Najlepszym dowodem na to jest praktykowanie obrzędów pogańskich (kult śmierci) w odniesieniu do religii katolickiej np. w Święto Zmarłych. Nikogo nie bulwersują praktyki „oczyszczenia” wykonywane przez indiańskich szamanów pod katedrą w stolicy.

Nikt chętnie o tym nie mówi, ale kult Świętej Śmierci jest tu ciągle żywy. I wymaga on dużego oddania ze strony wyznawców. W swoich domach jej wyznawcy stawiają ołtarzyki i składają jej w ofierze owoce, często jabłka, jak również palą kadzidełka. Wielu wyznawców tego kultu to mieszkańcy północy, zwłaszcza adepci gangów narkotykowych. (RN)

 

Co warto przywieźć na pamiątkę. Hamak, hamak i jeszcze raz hamak. A tak poza tym, to co kto lubi. Czy Mezcala z robakami, czy maskę, czy poncho. (MC)

Podczas kupowania pamiątek warto pamiętać o zbiciu ceny przynajmniej o 60%. Jeśli przedmiot, którym jesteście zainteresowani ma cenę wyjściową równą 600 peso, oznacza to, że da się go kupić za 200. Warto spróbować obrazić się na sprzedawcę i ostentacyjne zacząć odchodzić od stoiska. Nierzadko sprzedawca dogoni was po paru minutach i postara się jeszcze trochę potargować.

Polecam wszelkiego rodzaju ceramikę (kafle, talerze, donice) oraz sprzęty do domu np. drewniane bądź metalowe ramy do luster. (RN)

Koce, sombrero, dobrą tequilę, czyli taką, na której będzie napisane „100% de Agave.” (ZR)

Przewodnicy

Znasz dobrze Meksyk?

Uzupełnij jego opis:
dołącz do Przewodników.

 

Autor

Roksana Nawrocka - w Meksyku mieszka i pracuje od października 2008. W przerwie od pracy zwiedza najbliższe okolice, czyli stany Michoacan, Queretaro, Mexico City, Hidalgo, Guanajuato i Jalisco.

Maciej Chraplak - o podróżach wie coś. Wciąż nie tyle, ile by chciał. Ale uczy się, uczy. Poznaje i coraz więcej rozumie.

Zuza Reda - Urodziła się w Warszawie, jako dziecko mieszkała w Anglii. W Meksyku spędziła cztery lata. Obecne żyje w Irlandii, skąd freelancersko pisze dla „Rzeczpospolitej”, „Podróży”, mediów irlandzkich. Startuje też z radiowym programem, poświęconym żyjącym w Dublinie obcokrajowcom. A gdy tylko ma wolną chwilę, gdzieś jedzie.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)