Haiti to czarna Afryka w pigułce na wyspach karaibskich. Voodoo, muzyka latynoska połączona z afro, trochę biednie, ale więc i tanio.
Ze względu na perturbacje historyczne, gros rdzennej ludności swoje korzenie ma w Afryce i to pochodzenie widać w wielu aspektach życia Haitańczyków (od religii voodoo począwszy a na sztuce i muzyce skończywszy).
Haiti to najbiedniejszy kraj w tym regionie świata, targany bez ustanku politycznymi huraganami. Dość zaznaczyć, że od kilkuset lat tylko dwóch władców dotrwało do końca swojej kadencji, cała reszta została w ten czy inny sposób pozbawiona władzy.
Warto obalić powszechnie panujący stereotyp, który mówi że Haiti jest niebezpieczne i nieprzyjazne dla turysty - nic bardziej mylnego. Stosując podstawowe zasady bezpieczeństwa i rozsądku będziecie bardzo mile zaskoczeni. Oczywiście trudno o przyzwoity transport, restauracje czy nawet tańszy hostel z wygodami cywilizacyjnymi typu woda + prąd, ale czy tego szukacie podczas podróży?
Liczy się przygoda i freestyle, a tego na Haiti nie zabraknie. (Agnieszka Stryczek)
Komu się spodoba: hardcorowcom, fotografom, miłośnikom Afryki, melomanom i imprezowiczom.

