Rozrzucona po Morzu Karaibskim grupa wysp związanych politycznie, ekonomicznie i kulturowo z Królestwem Niderlandów. W skład tej grupy wchodzą: Curacao, Bonaire, Saba, Sint Eustatius i Sint Marteen.
W zdecydowanej większości Antyle Holenderskie, zwłaszcza ich wschodnie wybrzeża, mają surowy, często księżycowy wygląd. Osoby żądne widoku szerokich plaż otoczony gajami palmowymi będą srodze zawiedzione. Takich miejsc tam nie ma, choć wąskie, ukryte w często skalistych zatokach skrawki białego piachu koralowego swą urodą przebijają te znane z pocztówek i katalogów turystycznych.
Oprócz Sint Marteen, żadna z wysp Antyli Niderlandzkich nie jest powszechnie znana wśród turystów i podróżników, dzięki czemu zaskakują one swoją oryginalnością i odmiennością. Niezależnie od tego, którą z nich wybierzemy, spodziewać się możemy widoków, miejsc i zjawisk niespodziewanych. Na pierwszy rzut oka Bonaire, Curacao, Saba, czy Sint Eustatius w swojej surowości wydawać się mogą mało gościnne i nie zachęcają do dłuższego pobytu. To wrażenie jednak szybko mija.
Komu się spodoba: Każdy, kto szuka ucieczki od zgiełku i masowej turystyki powinien być tymi wyspami zachwycony. Wycieczki kajakami wśród zarośli namorzynowych, wylegiwanie się w słońcu na całkowicie pustych plażach, nurkowanie wśród nieprzebranej ilości kolorowych ryb, podglądanie żyjących dziko iguan, papug, fregat i pelikanów...

