Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Tunezja - Ludzie i kultura

Etykieta i zwyczaje. (dodaj swoje informacje)

Mieszkańcy. Mieszkańcy Tunezji, tak jak i pozostałych krajów regionu Maghrebu to przede wszystkim potomkowie Berberów. Są otwarci i mili, przyjaźnie nastawieni do turystów, o ile okazuje się im szacunek i pozostaje się otwartym na ich kulturę.

Gościnni - wiele rozmów w czasie podróży owocuje zaproszeniem do domu na obiad, nocleg a nawet ważną uroczystość rodzinną.

W restauracjach warto zdawać się na  kucharzy - klientom ciekawym nowych doznań potrafią przygotować specjalności lokalnej kuchni niedostępne w menu.

 

Przydatne języki. Przede wszystkim francuski oraz arabski, choć Tunezyjczycy nie posługują się jego czystą odmianą. Angielski sporadycznie, przede wszystkim w dużych miastach i ośrodkach turystycznych. W regionach mniej uczęszczanych także francuski bywa nierozumiany.

Święta. Ramadan, miesiąc postu, święto ruchome - zanim zaplanuje się podróż warto sprawdzić, czy nie wypada właśnie wtedy. Szereg niedogodności - brak możliwości kupienia czegoś do jedzenia w ciągu dnia, krótsze godziny pracy urzędów i banków, koniec Ramadanu zaś to kilkudniowe święto, kiedy w zasadzie nic nie funkcjonuje.

Wyjazd w tym czasie ma także swoje plusy – ludzie stają się jeszcze bardziej gościnni i chętni do dzielenia się swoją kulturą, życiem rodzinnym i pożywieniem.

 

Jedzenie. Kuchnia tunezyjska nie jest tak wyrafinowana jak marokańska, podstawowe potrawy to kuskus z warzywami i mięsem lub rybą. Dobre, proste danie, które dobry kucharz potrafi zmienić w prawdziwą ucztę.

Oprócz tego meshoui – dobrze zgrillowane lub zasmażone kawałki mięsa, które nazywają się podobnie jak meshouia- pikantna sałatka z grillowanych papryczek, często podawana z oliwkami, jajkiem, a nawet tuńczykiem.

Na szybkie przekąski najlepszy jest briq, czyli jajko zapieczone w chrupiącym cieście, przygotowywane na bieżąco. Właściwie zrobione powinno mieć ścięte białko i płynne żółtko.

Jest też szereg kanapek takich jak casse-croute czyli bagietek przeciętych wzdłuż, nafaszerowanych fenkułami, papryką, pomidorami, oliwkami i odpowiednio tuńczykiem lub mięsem.

Ojja to z kolei jajecznica z kozimi kiełbaskami (merguezami) i pomidorem.

Uwaga - tajine to nie marokański tadżin, tu jest to po prostu omlet z warzywami.

Harissa - ostry sos dodawany jest do wszystkiego.

Regiony południowe i zachodnie mają też swoje specjalności - tych warto spróbować, bo smakują rewelacyjnie. W okolicach Tataouine jest to Gargoulette - gulasz z mięsa jagnięcego z sukulentami, gotowany w glinianej kamforze zakopywanej w ognisku.

W Tozeur spróbowaliśmy natomiast Kamouni - mięsa w sosie kminkowo–pomidorowym, shakshouka, czyli potrawy z warzywami i mięsem, którą podano nam na krojonym w cienkie paski placku pszennym.

Dla wielbicieli pikantnych potraw wyzwaniem jest też berberyjska pizza czyli pszenny placek faszerowany pomidorem i cebulą, z dużą ilością harissy.

Poza tym nad morzem warto jeść ryby - zwyczajowo klient nie wybiera pozycji z menu, lecz wskazuje konkretną rybę prezentowaną przez kelnera na tacy. Ten zwyczaj to po prostu zapewnienie ze strony restauracji, że potrawa będzie świeża.

Napoje - szczególnie warto spróbować świeżego soku z daktyli (dostępny jest wszędzie tam, gdzie są palmerie, czyli lasy palmowe, np. w Douz, Tozeur).
 
Lait de Poule to z kolei zimny napój na bazie mleka, idealny na osłodę w upalne dni.

 

Religia. W Tunezji spotykają się trzy religie. Dominuje oczywiście Islam, przetrwało tu jednak kilka kościołów katolickich, w tym imponująca Damous El-Karita Basilica górująca nad Kartaginą. Na terenie kraju, na Dżerbie znajduje się też najważniejszy ośrodek religijny wyznawców judaizmu w Afryce - synagoga El Ghriba.

Co warto przywieźć na pamiątkę. Warto kupować wszelkiego rodzaju rękodzieło, zwłaszcza poza największymi ośrodkami turystycznymi nad morzem - biżuteria, ubrania, wyroby gliniane. Ale też przyprawy. Wszystko to taniej można nabyć na lokalnych targowiskach w mniejszych miastach. Warto, a wręcz wypada się targować. Ubrania powinny kosztować mniej niż 30 dirhamów.

Znasz dobrze Tunezję?

Uzupełnij jej opis:
dołącz do Przewodników.

 

Autor

Dominika Węcławek – dziennikarka kulturalna, reporterka, mama na szlaku. Zawsze z aparatem fotograficznym i co najmniej dwiema książkami podróżniczymi w plecaku. Ciekawa ludzi, choć bez przesady - w Ain Darham wymigiwała się od tygodniowej gościny u obcej rodziny poznanej w taksówce. Tunezję zjeździła z trzyletnim synkiem i mężem, poruszając się przede wszystkim dzielonymi minibusami i autostopem. Ma cichy plan, by jeszcze kiedyś tam wrócić na pyszny sok z daktyli, gargoulette, kąpiel w gorących źródłach na pustyni i szybkie zwiedzanie rzymskich ruin, które ominęło ją za pierwszym razem.

Obejrzyj zdjęcia z innych krajów.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)