Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Swaziland - Ludzie i kultura

Etykieta i zwyczaje. Swaziland to bastion poligamii. Poprzedni monarcha, gdy zmarł w wieku 83 lat, owdowił 120 oficjalnych małżonek i około 100 nieoficjalnych nałożnic. Obecny król Mswati III poślubił dopiero 13 kobiet, ale biorąc pod uwagę fakt, że ma dopiero 40 lat, wszystko jeszcze przed nim.

W związku z faktem, że posiadanie wielu żon jest dość kosztowne (za każdą wybrankę trzeba zapłacić odpowiednią ilość sztuk bydła, każda pani powinna też mieć własną chatę), wśród Swazi powszechne są też związki nieoficjalne.

 

Mieszkańcy. 70% mieszkańców kraju żyje poniżej granicy ubóstwa, plagi AIDS i gruźlicy dziesiątkują populację. Ale na pytanie o swego władcę, Mswatiego III, piętnastego na liście najbogatszych monarchów świata, na twarzach Swazi maluje się błogi uśmiech. „Król jest dobry”. Większość mieszkańców bardzo go lubi. Naprawdę.

Jak Mswati to robi? To prawdziwy mistrz PR-u. Nasi politycy mogliby się od niego uczyć. Wizerunek uśmiechniętego króla widnieje na banknotach, pierwszych stronach gazet, plakatach na przejściach granicznych i noszonych przez kobiety chustach. Mswati wie, że wyjątkowość Swazilandu tkwi w żywej kulturze i niezmienionych od lat rytuałach, król hołduje więc tym tradycjom i stoi na straży międzyklanowych więzi. Rzadko przywdziewa garnitur, nawet przywódców innych krajów przyjmuje boso, ubrany w trybalne skóry.

Choć jego córki uczą się na angielskich uczelniach, a żony latają na zakupy do Emiratów Arabskich, Mswati skutecznie przekonuje swoich podwładnych, że jest jednym z nich. Podczas dorocznej uroczystości Tańca Trzcin siedzi na tych samych trybunach co widzowie i tańczy wraz z tłumem. Każdy mieszkaniec może go zobaczyć, być na kilka metrów od swojego króla.

Jeden z mieszkańców Mbabane opowiadał mi zachwycony o tym, że Mswati spotyka się bezpośrednio z podanymi, słucha ich skarg i problemów. Każdy może stanąć przed władcą i we własnej osobie do niego przemówić. Efekt tego bezpośredniego kontaktu z królem jest widocznie tak silny, że kwestia rozwiązania wspomnianych problemów schodzi na dalszy plan.

Poza troskliwą dbałością o swój wizerunek, Mswati korzysta też pełnymi garściami z możliwości, jakie daje mu fakt bycia władcą absolutnym. Sam dobiera sobie członków marionetkowego rządu, zakazał też tworzenia partii opozycyjnych. Rozdźwięk między wystawnym stylem życia rodziny królewskiej a kłującą w oczy biedą zwykłych ludzi sprawia jednak, że opozycja, choć nielegalna, powoli poszerza grono zwolenników. I kto wie, jak długo jeszcze Mswatiemu uda się utrzymać to zdumiewające status quo.

Poligamia i tradycjonalistyczne społeczeństwo to główne przyczyny wyniszczającej kraj epidemii AIDS. Zgodnie z tradycją brat dziedziczy żony po zmarłym, często na AIDS, bracie. Ludzie nie ufają lekarzom ani wysłannikom misji humanitarnych. Wolą się leczyć u tradycyjnych uzdrowicieli. Będąc w Swazilandzie trudno uwierzyć, że jest to najbardziej doświadczone przez AIDS państwo na świecie. O epidemii świadczą billboardy propagujące bezpieczny seks i kilkustronicowe działy w lokalnych gazetach poświecone nekrologom. Ludzie umierają w domach, sierocińce pękają w szwach.

Samych Swazi najłatwiej jest opisać porównując ich z sąsiadami. Są, podobnie jak mieszkańcy RPA i Mozambiku bardzo dumni. Mieli jednak więcej szczęścia i nie doznali nigdy upokorzenia ze strony kolonialistów. Nie mają w związku z tym poczucia krzywdy i kompleksów w stosunku do białych turystów, często zagadują w autobusie czy na targu.

 

Przydatne języki. Urzędowymi językami są siswati i angielski. Większość mieszkańców mówi po angielsku lepiej lub gorzej.

Święta. (dodaj swoje informacje)

Jedzenie. Kuchnia jest prosta. Najczęściej serwowanym daniem jest pieczony albo gotowany kurczak z frytkami lub wołowina gotowana w słonej wodzie z kukurydzianą papką. Do tego sałatka tak ostra, że wyciska łzy z oczu. Na ulicy można zakupić świeżo upieczoną kolbę kukurydzy. Droższe restauracje serwują curry, pizzę itp.

Religia. Chrześcijaństwo w kilku odmianach plus miejscowe wierzenia, głównie kult przodków.

Co warto przywieźć na pamiątkę. Swaziland słynie z jednych z najlepszych w południowej Afryce wyrobów rękodzielniczych. W Mbabane, Manzini i Mantndze znajdują się warte odwiedzenia „craft markets”.

Na północy kraju, przy drogach, można czasem spotkać stoiska z kamiennymi rzeźbami. Są wyrabiane na miejscu w miękkim wapieniu – ceny o wiele niższe niż w miastach.

Lżejsza w transporcie będzie chusta z tarczą - symbolem Swazilandu, albo, jeśli ktoś woli, wizerunkiem uśmiechniętego króla. Można je kupić w sklepach z materiałami, są często używane przez miejscowe kobiety w charakterze spódnic/sukienek.

Znasz dobrze Swaziland?

Uzupełnij jego opis:
dołącz do Przewodników.

 

Autor

Kasia Wrona - busikiem i stopem przez południową Afrykę. Nosi ją tu i tam. Najchętniej z plecakiem, piechotą lub stopem. Jak najbliżej ludzi. Fotografuje, tańczy i uczy tańczyć z ogniem.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)