Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

RPA - Transport i poruszanie się po kraju

Sieć autostrad pokrywa większy obszar kraju. Wbrew mitom poruszanie się wynajętym samochodem czy publicznymi środkami transportu jest łatwe, wygodne i bezpieczne. Kilka zasad o których warto wiedzieć:

- Kierowcy autobusów (zwłaszcza tańszych linii) kursują wg Africa Time. Naucz się cierpliwości lub umrzyj z nerwów (niepotrzebnych)

- Ilość miejsc siedzących to mniej więcej połowa możliwości przewozowych autokaru. Jedno siedzenie może być zajęte przez jedną osobę, dwie osoby, osobę z pięcioma walizkami lub inwentarz domowy. Wszelkie odmiany i konfiguracje są dopuszczalne.

-  Dobry autobus to jadący autobus. Zły autobus to ten którym, którym nie jedzie Twój rozmówca.

W RPA sytuacje te występują w skali mikro w porównaniu do sąsiadów na północy (Zimbabwe), ale warto być na to przygotowanym. (MJ)

 

Autobus. Największa linia autobusowa to Translux. Szybkie, czyste autobusy, w zasadzie punktualne to główne zalety tego przewoźnika. Podobny cenowo i równie atrakcyjny jest Greyhound. Obie sieci mają bogate strony internetowe (WWW.greyhound.co.za WWW.translux.co.za) gdzie można znaleźć aktualne ceny, promocje i rozkłady jazdy.

Tanią alternatywą jest City to City, sieć autobusowa która przybliży podróżnika do specyfiki afrykańskiej. Moja ulubiona linia. Nabyłem swego czasu bilet na przejazd 500km (to jest dość blisko jak na RPA) za 100 randów. Autobus spóźnił się osiem godzin, gdyż z powodu braków w taborze konieczne było obsłużenie kilku innych kursów. Po drodze zmieniał kilkakrotnie trasę z powodu próśb pasażerów. Jednak dojechał do celu i to było najważniejsze.

Między Johannesburgiem, Cape Town oraz wzdłuż południowego wybrzeża przez Durban kursuje turystyczny Baz Bus. Kilka razy w tygodniu (szczegółowy rozkład na stronie www.bazbus.com) łączy najbardziej popularne wśród backpackersów miejsca turystyczne, lodge i hostele. Dla osób które nie chcą zbyt blisko wnikać w klimat lokalnych mieszkańców, a potrzebują szybko i pewnie dostać się od jednego do drugiego miejsca atrakcyjnego turystycznie. Chyba najdroższy spośród linii autobusowych.
Inne linie autobusowe to SA Roadlink oraz Intercape Mainliner.

W większych miastach znajdują się dworce autobusowe. Warto sprawdzić do którego zostaliśmy skierowani, bowiem „bus station” często rozumiane jest przez miejscowych jako dworzec autobusowy dla minibusów (z których korzystają najczęściej). Niestety w nocy autobusy rejsowe zatrzymują się w przedziwnych miejscach – czasem na dworcu, ale równie dobrze na stacji benzynowej w okolicy dworca lub parkingu po drugiej stronie ulicy. Ja z reguły staram się uzyskać numer telefonu do kierowcy, lub dyspozytora u którego mogę potwierdzić godzinę wyjazdu z miasta początkowego. Uniknie się wtedy konieczności ścigania (z plecakiem) spóźnionego autobusu który znienacka odjeżdża z sąsiedniej ulicy. (MJ)

 

Minibusy/shared taxi. Najbardziej powszechny środek transportu między mniejszymi miejscowościami. Odjeżdżają zasadniczo wtedy, gdy kierowca uzna że jest komplet pasażerów. Co to znaczy? Czasem w ośmioosobowym Vanie wystarczy pięć osób, czasem dwanaście jeszcze nie daje „kompletu”.

Cena przejazdu jest w zasadzie stała na danej trasie (można się upewnić u innych pasażerów jakiej opłaty należy się spodziewać). Oczywiście im krócej tym drożej. Za trasę około 30 km (najczęstszy dystans pokonywany busami) zapłacimy w granicach 12-15 randów. (MJ)

Minibusy, zwane w RPA taxi, to przede wszystkim transport murzyński.
Na lotniskach można spotkać mikrobusy specjalnie dla turystów.
Większość hoteli zapewnia transport z lotniska. (WD)

 

Samochód. Absolutnie warto, jeśli podróżuje się w kilka osób. Ceny zależą od wypożyczalni, wielkości auta, okresu na jaki bierze się samochód, opcji ubezpieczeniowych.

Wynajem samochodu : od 100 randów/dzień (małe auto, bez opcji w malej wypożyczalni), średnio ok. 30-40 USD/dzień. Za 200 randów w Johannesburgu pożyczałem małego VW na 1 dzień.
Za 1000 randów wynająłem 8 osobowego busa, z pełnym ubezpieczeniem i opcją zwrotu w innym mieście.
Paliwo to koszt rzędu 7-10 randów.

Warto wiedzieć że w ramach tej samej sieci wypożyczalni można oddać samochód w innym mieście niż to z którego się brało (opcja dodatkowo płatna). Wypożyczenie samochodu z biura na lotnisku jest droższe niż z biura tej samej firmy ale w centrum miasta. Nie warto oszczędzać na ubezpieczeniu – szczególnie szyb. Jeśli planujesz jazdę poza głównymi drogami, nie zapomnij o ubezpieczeniu opon i reflektorów.

Podobnie jak w całej Afryce, nie są polecane jazdy w nocy. (MJ)

W przypadku uszkodzenia samochodu (na przykład stłuczona lampa) firmy ubezpieczeniowe ściągają z karty kredytowej udział własny w wysokości 8000 randów (około 3000 zł). Jest to napisane małym druczkiem, ale wymagany jest na waszej karcie limit na właśnie taką kwotę. (WD)

 

Promy/łodzie. W RPA promy spotkałem tylko na Wild Coast. Opłata symboliczna, a całość służy głównie okolicznej ludności. (MJ)

Dostępne są dla tych, którzy odwiedzają wyspy takie jak Robben Island, Duiker Island, Seal Island. (WD)

 

Pociągi. Nie korzystałem – nie są zbyt popularnym środkiem przemieszczania się. W okolicy Kapsztadu uruchomiona została linia wzdłuż wybrzeża. Poza tym istnieje kilka połączeń długodystansowych. Pociągi w RPA są chyba najwolniejszym środkiem transportu. (MJ)

Autostop. Wbrew wielu opiniom uważam autostop w RPA za doskonały środek transportu. Po przemianach społecznych nie ma już znaczenia kolor skóry kierowcy i pasażera jak to do niedawna miało miejsce. Nawiązuje się mnóstwo kontaktów, poznaje kraj „od poduszki”. Południowoafrykańczycy to naród bardzo otwarty i chętny do konwersacji. 

Niepisany zwyczaj wymaga uiszczenia opłaty za przejazd, szczególnie kierowcom ciężarówek i busów. W przypadku samochodów osobowych często „zapłatą” jest chęć do rozmowy.

Szukając autostopu warto ustawić się w grupie kilku osób, zawsze jest możliwość zabrania się zespołowo. Podobnie jak w innych krajach, zdecydowanie odradzam autostop wieczorem i w nocy. (MJ)

 

Taksówki. Taksówki to najdroższa opcja przemieszczania się w RPA. Spośród nich absolutny top to te, które wywożą turystę z lotniska (skąd my to znamy…). Przykładowo – za przejazd z OR Tambo w Johannesburgu do Północnych Przedmieść  (ok. 25km) trzeba zapłacić od 50$ w górę!!!

Nieco taniej będzie jeśli transport zorganizuje nam Lodge w którym zarezerwowaliśmy noclegi- nie ma jednak co liczyć na cuda. Kierowca pojedzie wg taksometru i udzieli umówionego rabatu – np. za przejazd z lotniska w Kapsztadzie do centrum zapłacimy ok 25$, po rabacie ok. 20$.

Oczywiście nie ma problemu z porozumieniem się po angielsku i – do czego zachęcam – negocjacją ceny przed rozpoczęciem przejazdu. (MJ)

Taksówki nie mają taksometrów. Należy się targować. (WD)

 

Riksze. Dostępne w centrach turystycznych miast (Durban, Cape Town). (MJ)

Rower. Można wynająć w regionach gdzie przybywa sporo turystów – w szczególności w Cape Town - tu w każdym hostelu można znaleźć oferty wypożyczalni. Inna sprawa to możliwości organizmu. W afrykańskim klimacie rowerek to nie bułka z masłem.
Nie ma możliwości aby podróżować rowerem na dłuższe dystanse po głównych drogach. Do autobusu nie wpuszczą a na drogi szybkiego ruchu wjechać nie wolno. (MJ)

Samolot. Najlepsza opcja aby szybko i w miarę niedrogo przemieszczać się między głównymi miastami (Jo’burg, Kapsztad, Port Elizabeth, Durban, East London). Linie lotnicze Kulula oraz 1Time oferują przeloty w bardzo atrakcyjnych (jak na polskie realia) cenach ,zarówno lokalne (np. z Johannesburga do Cape Town czyli 1200km, za 600 randów; z Cape Town do Durbanu za 400 randów) jak i pomiędzy innymi krajami w regionie (np. lot z Johannesburga do Livingstone: Zambia, Wodospady Wiktorii to koszt ok. 850 randów).
Inni przewoźnicy to SAAirlink, SA Express, Comair, Nationwide Airlines. (MJ)

Najtańsze to  opcje na www.kulula.com i Mango http://ww6.flymango.com/ . (WD)

 

Metro. W Durbanie i Johannesburgu znajdują się linie metra. Z uwagi na dużą ilość popełnianych tam przestępstw nie korzystałem i nie polecam. Oba miasta oferują alternatywne środki komunikacji miejskiej. (MJ)

Kraje, do których łatwo się przedostać. Z RPA nie ma problemu aby dostać się do sąsiadów: Namibii, Botswany, Zimbabwe, Mozambiku, Suazi i Lesoto. Planując podróż za granicę można skorzystać zarówno z linii lotniczych jak i połączeń autobusowych.
Nie miałem nigdy problemów z pokonywaniem granic autostopem.

Wizy do sąsiadów otrzymuje się na granicy, trzeba być przygotowanym na kolejkę do okienka. (MJ)

Znasz dobrze RPA?

Uzupełnij jej opis:
dołącz do Przewodników.

 

Autor

Marek Jóźwicki - Pilot szybowcowy, kapitan jachtowy, płetwonurek, poszukiwacz przygód. Po zdeptaniu Polski i Europy trafił do Afryki i zakochał się w tym kontynencie bez pamięci. Przejechał m.in. RPA, Lesoto, Namibię, Tanzanię, Zimbabwe, Mozambik, Malawi, odwiedził Zanzibar, Botswanę, Suazi, Zambię. Popularyzując aktywny tryb wypoczynku, organizuje niezależne wyprawy, wspiera innych w organizacji takich wyjazdów.

Waldemar Delekta - Podróżnik i turysta. Od 1991 roku mieszka w RPA. Jest właścicielem biura Africangamesafari. www.africangamesafari.com/pl.html www.kapsztad.com

Obejrzyj zdjęcia z innych krajów.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)