Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Namibia - Ludzie i kultura

Etykieta i zwyczaje. Chcąc odwiedzić wioski Himbów bez przewodnika, trzeba zaopatrzyć się w prezenty. Szczególnie mile widziane są cukier, mąka, ryż, makaron i Coca Cola. Warto uważać, żeby przedmioty, które wcale nie miały być prezentami, nie stały się nimi przez przypadek – dzieci i młode dziewczyny są zdumiewająco szybkie. Przy wizytach z przewodnikiem prezenty też są niezbędne, ale w takim wypadku przewodnik sam wszystko wyjaśni. (AM)

Mieszkańcy. Wśród białych mieszkańców jest wielu potomków kolonistów, którzy obecnie są wielkimi posiadaczami ziemskimi. Mają na własność farmy o powierzchni kilkudziesięciu tysięcy hektarów, często bez żadnego aktu własności. (JM)

Himbowie. Jacek Pałkiewicz pisze o nich jako o ostatnim plemieniu tradycyjnej Afryki. Mimo że ich kultura jest zaskakująco młoda (100–150 lat), na przybyszach robi ogromne wrażenie. Tym bardziej, że są do niej bardzo przywiązani i prawie nie poddają się dyktatowi T–shirtów i dżinsów.

Piękne kobiety, charakterystyczna barwa skóry pokrytej mieszanką gliny, popiołu, tłuszczu i mleka (być może jest tam coś jeszcze), włosy zbite w sztywne dredy i charakterystyczny zapach.

Herero. Potężne kobiety o dumnym spojrzeniu, w kwiaciastych długich sukniach i rogatych czapkach. Kulturowa pozostałość po dziewiętnastowiecznej modzie ówczesnych niemieckich kolonistek. Można je spotkać w niemal wszystkich miastach Namibii.

Damara. Mają niezwykłą mowę wykorzystującą różnego rodzaju cmoknięcia, poświsty, mlaśnięcia i gwizdy. (AM)  

 

Przydatne języki. Angielski, niemiecki. (AU)

W Namibii języki poszczególnych grup etnicznych dla Europejczyka są malowniczym potokiem słów, bez szans zrozumienia. Natomiast biali przybysze odcisnęli po sobie piętno u czarnej większości w postaci znajomości języków europejskich.

Urzędowym językiem jest angielski. Ponadto bardzo wielu ludzi, szczególnie białych, posługuje się niemieckim. Dosyć popularnym językiem wśród białych i tzw. Kalatów (kolorowi, potomkowie rasy białej, czarnej i azjatyckiej) jest Afrikaans. Jest to mieszanka niemieckiego, holenderskiego i angielskiego. Afrikaans posługują się potomkowie białych osadników w RPA, Burowie. (JM)

 

Święta. 1 stycznia, 21 marca, 1 maja, 4 maja, 25 maja, 26 sierpnia, 10 grudnia, 25-26 grudnia. (AU)

Jedzenie. W Namibii jest dużo bardzo smacznego i zdrowego jedzenia. Dosyć popularne są steki T-bone z wołowiny, o której mówi się, że jest najsmaczniejsza na świecie. A to podobno dzięki wolnemu wypasowi krów. Serwuje ją się w proporcjach odmiennych niż w Polsce, tzn. mała ilość frytek lub jeden ziemniak oraz ogromny stek.

Kolejnym tutejszym przysmakiem są cienkie kiełbaski, grubości naszych kabanosów, a wyglądem przypominające białą kiełbasę. Przez miejscowych nazywane są Boereworst, czyli kiełbasa burska. Świetnie się nadaje do grillowania, czyli Braai. Jeden z ulubionych sposobów spędzania wolnego czasu.

W pasie nadmorskim jest bardzo duży wybór owoców morza. Od krewetek, paluszków krabowych, homarów, ośmiorniczek aż po rozmaite ryby. Szczególnie smaczna jest Angel Fish, również przyrządzana na Braai’u - grill.

Dla krajów południowej części Afryki przysmakiem regionalnym jest biltong. Jest to suszone mięso z wołowiny bądź antylop kudu czy springboka, które są hodowane na farmach. Istnieje wiele rodzajów tego przysmaku - miękkie, twarde, pikantne... Wszystkie bardzo smaczne, szczególnie w połączeniu z tutejszym lekkim piwem, które jest idealnym orzeźwieniem na spore upały. Niemieccy kolonizatorzy przywieźli ze sobą tradycję warzenia piwa, które są pielęgnowane po dziś dzień przez namibijskie browary.

Innymi godnymi polecenia przysmakami są steki z krokodyla, springboka czy strusia. Krokodyle mięso jest białe i ma strukturę podobną do mięsa rybiego.

Inną dość osobliwą ciekawostką kulinarną są smażone gąsieniczki w pikantnym sosie. Jeżeli jesteście w stanie przezwyciężyć świadomość, że konsumujecie owady, na pewno będziecie się delektować smakiem.

Oshifima to kolejna regionalna potrawa. Jest to rodzaj rośliny, która na talerzu wygląda jak puree. W połączeniu z aromatycznym i pikantnym sosem oraz tutejszym szpinakiem (innym niż u nas), daje bardzo smaczne połączenie. W czasach Apartheidu ludzie z plemienia Owambo przygotowywali tę bardzo sycącą potrawę, aby radzić sobie z głodem.

Ponadto, w sklepach można kupić świeże owoce i warzywa, prosto z RPA. Oprócz tych, które znamy u nas, jest wiele gatunków u nas niespotykanych. Również bardzo duży wybór win z RPA.

Czyli jedzenie w Namibii to głównie żywność zdrowa i bez konserwantów. Mięso półdzikie i dzikie, ze zdrowych zwierząt pasących się na sawannach. Ryby z największych zasobów rybnych w Afryce. Wyroby nabiałowe z miejscowych farm, niestety drogie, ale zdrowe, bo wszystko to wyroby domowe. Nawet hamburgery są robione na miejscu, czyli mięso jest świeżo siekane.

Jednym słowem – głodni nie będziecie. (JM)

 

Religia. Kraj chrześcijański, bardzo mało animistów. (AU)

Co warto przywieźć na pamiątkę. W Swakopmund jest najlepszy w Afryce sklep z oryginalnymi pamiątkami. Peter’s Antiques, 24 Tobias Haniyeko Str., petersantiques[at]yahoo.com tel. +264-64-405-624

Zwykłe pamiątki do kupienia na targu niedaleko latarni morskiej w Swakopmund. (AU)

Plecione talerze z Owamboland – tani i lekki, a mama na pewno się ucieszy.

Breloczki z Makalani nut – bardzo pomysłowe, małe i piękne. Chłopaki rzeźbią je na miejscu, cokolwiek sobie zażyczysz. Zwierzęta, postacie, imiona...

Figurki – ja bym doradził jedynie figurki od Himba, Kavango i Caprivi - macie pewność, że to lokalny wyrób. (JM)

Autor

Artur Urbański- szef serwisu globtroterskiego www.torre.pl, historyk, specjalista dziejów Afryki i Bliskiego Wschodu, organizator ekspedycji afrykańskich i wyjazdów do Ameryki Łacińskiej.

Jerzy Mazgaj - kapitan żeglugi wielkiej. Obecnie dowodzi jednostką należącą do De Beers Marine Namibia. Czyli statkiem wiertniczym, wydobywającym diamenty z dna morskiego. Zakochany w loklanej dziewczynie, Helmi, osiedlił się na stałe w Namibii. Pasja podróżowania odzwierciedliła się w założeniu BocianSafaris, czyli propagowaniu „responsible tourism”. Prowadzi www.namibia.com.pl

Adam Miński - W Namibii dwa razy po miesiącu, za każdym razem autostopem i z namiotem. Na pewno jeszcze tam wróci. Backpacker, żeglarz, eksplorator bunkrów i ruin. Aktualnie w trakcie podróży dookoła świata – www.jaknajdalej.pl

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)