Kraj niekończącej się pustyni i piasku, Dogonów, domów z gliny oraz przyjaznych i zorientowanych w świecie mieszkańców. Dla hardcorowców.
Nie ma tu wielu turystów. Ci, którzy przyjeżdżają, są głównie z Francji i odwiedzają swoje dalsze i bliższe rodziny lub z Niemiec - i przyjechali sprzedać kolejnego mercedesa. Najwięcej turystów-pasjonatów można spotkać w wioskach dogońskich (w rejonie Uskoku Bandiagary), które są największą i najbardziej znaną atrakcją Mali.
Malijczycy są niezwykle mili i przyjaźni i nie powinniście się obawiać kontaktów z nimi. Nie zdarzają się tu kradzieże czy napaści na turystów. Wielu z nich wie gdzie jest Polska, kim jest Wałęsa i Jan Paweł II, znają naszą stolicę a starsi potrafią powiedzieć całkiem sporo faktów z naszej historii - tej dawnej i tej najmłodszej. Warto więc przed wyjazdem dowiedzieć się choć kilku rzeczy o Mali, aby nie pokazać się od strony ignorancji. (Dominika Kustosz)
Komu się spodoba: hardcorowcom (trudne warunki), poszukiwaczom przygód (pustynia, rajdy 4x4), fotografom (kadry i ludzie), łowcom kultury (taniec i muzyka, wszechobecne).








