Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Ghana - Transport i poruszanie się po kraju

Najlepszym i najtańszym środkiem poruszania się po kraju są Tro-Tro. Minibusy te docierają prawie wszędzie, natomiast w miejscach do których nie docierają, zastępują je duże autobusy „terenowe”. (KJ)

Autobus. W autobusach zawsze jest kierowca oraz jego asystent, który zajmuje się pakowaniem bagaży do bagażnika lub na dach, a także rozliczeniem z pasażerami. W większości przypadków opłatę za przejazd ponosi się przed końcowym przystankiem, ale czasem można kupić bilet w „kasie” na lokalnych stacjach, jeszcze przed odjazdem autobusu. 

Autobusy „terenowe” można spotkać między innymi na trasie: Kwame Dansa – Kwadjokrom oraz KeteKrachi – Hohoe.

Kwame Dansa – Kwadjokrom (około 30 km kiepskiej drogi) - 2,00 GHC od osoby.
KeteKrachi – Hohoe (około 200 km kiepskiej drogi) - 6,20 GHC od osoby + 1,00 za sztukę bagażu + 1,00 opłata za prom za osobę. (KJ)

 

Minibusy/shared taxi. Najłatwiej po kraju podróżuje się za pomocą Tro-Tro. Są to zazwyczaj minibusy zabierające do kilkunastu osób, choć zdarza się, że Tro-Tro może mieć postać zwykłego samochodu osobowego. Tro-Tro podróżują na różnych trasach i zwykle wygląda to tak, że asystent kierowcy krzyczy z jadącego busa do osób stojących przy drodze, wskazując kierunek w jakim zmierza. Wystarczy podnieść rękę aby taki bus się zatrzymał.

Zarówno ceny jak i komfort jazdy można zaliczyć do jednych z najlepszych w Ghanie. Często zdarza się, że w Tro-Tro komfort jazdy będzie lepszy niż w taksówce, a cena zapewne niższa. (KJ)

Tro-tro odjedzie dopiero, gdy wszystkie miejsca będą zajęte. Dlatego czasami trzeba trochę poczekać, ale nie zdarza się raczej czekać dłużej niż 30 minut. (JZ)

 

Samochód. Nawet na głównych drogach kraju nie panuje duży ruch. Te trasy są dobrze utrzymane (szczególnie na południu, na głównym trakcie komunikacyjnym z i do stolicy). Na nich jeździ się około 100 km/h. Im bardziej na północ drogi wyglądają na mniej uczęszczane.

Na trasie z Atebubu w kierunku jeziora, w miejscowości Kwame-Dansa, kończy się droga asfaltowa a zaczyna coś w rodzaju czerwonej ziemnej trasy, na której kursują już wyłącznie samochody o wysokim zawieszeniu. Tam prędkość będzie znacznie niższa, być może w okolicy 40 km/h.

Podobnie wygląda droga z KeteKrechi do Hohoe. Na tej trasie autobusy wspinają się na kolejne wzgórza zarówno po drogach asfaltowych jak i zapylonym klepisku, trasa momentami jest bardzo powolna. Nie umiem powiedzieć czy w ogóle możliwa do pokonania samochodem osobowym. (KJ)

Ghańczycy jeżdżą nie przestrzegając przepisów ruchu drogowego. Często się zdarza, że nie zwalniają widząc, na przykład  przechodzące przez jezdnię zwierzaki, np. kozy. Trzeba uważać. (JZ)

 

Promy/łodzie. Przeprawy promowe funkcjonują na odnogach jeziora Volta. Za taki „przejazd” na drugą stronę odnogi należy zapłacić 1 GHC. Gdy podróżuje się autobusem, część opłaty ponosi się już wcześniej, jest ona wliczona w cenę biletu.

Można też skorzystać z łodzi rybackiej, aby przeprawić się na drugi brzeg jeziora. Za taką przysługę przewoźnik może zażyczyć sobie sporą sumę, w zależności od odległości. Najlepiej więc od razu wynegocjować cenę, zanim wsiądziecie do takiej łodzi, aby nie było nieporozumień. (KJ)

 

Pociągi. Kursują w trójkącie pomiędzy Kumasi, Accra i Takoradi. Nie polecam, bo są wolne i droższe niż autobus. (JZ)

Autostop. Próby złapania stopa kończą się często tym, że i tak zatrzymuje się Tro-Tro, więc wówczas opłatę za przejazd należy uiścić u asystenta. (KJ)

Żeby złapać stopa trzeba podnieść do góry rękę z wyciągniętą ilością palców, co oznacza ilość osób, która chce się zabrać danym pojazdem. (JZ)

 

Taksówki. W taksówkach nie ma taksometrów i zazwyczaj gdy kierowcy widzą białego człowieka, starają się podnieść cenę za przejazd, dlatego targowanie się jest jak najbardziej na miejscu. Trzeba uważać i - jeśli zależy wam na pieniądzach - zapytać kilku taksówkarzy o cenę na trasie jaka was interesuje (jeśli taksówkarz np. w Akrze zażyczy sobie 10 GHC, a wy utargujecie z nim 7 GHC, to i tak oskubie was o jakieś 4 GHC).

Cena przejazdu taksówką na terenie Accry nie powinna przekroczyć 4 GHC. Warto to mieć na uwadze, gdy znajdziecie się w stolicy. (KJ)

 

Rower. (dodaj swoje informacje)

Samolot. (dodaj swoje informacje)

Kraje, do których łatwo się przedostać. Z Ghany można się przedostać do Wybrzeża Kości Słoniowej na zachodzie, na wschód w kierunku Togo oraz na północ do Burkiny Faso.

Z tego co wiem, na wszystkich granicach panuje spokój i nie ma większych problemów z przedostawaniem się na drugą stronę. (KJ)

Znasz dobrze Ghanę?

Uzupełnij jej opis:
dołącz do Przewodników.

 

Autor

Krzysztof Jurusik - ma 27 lat, kiedyś studiował „dziennikarstwo i komunikację społeczną”, z czego jest bardzo zadowolony. Od małego jednak zakochany jest w Afryce. Być może tę dziwną miłość przejął z serii programów telewizyjnych „Pieprz i wanilia”, ale dzięki niej odważył się zrealizować jedno z marzeń; odwiedził „czarny” kontynent i zaangażował się w pracę na rzecz dzieci.

Joanna Zalewska - jest lekarzem, mieszka w Bydgoszczy. W 2003 r. była w Ghanie na trwających 6 tygodni praktykach z uczelni.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)