Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Etiopia - Transport i poruszanie się po kraju

W Etiopii wszystkie odległości są bardzo duże, co warto brać pod uwagę przy układaniu trasy. Dotarcie z jednego sightu do drugiego zajmuje czasem cały dzień, a czasem i dwa dni.

 

Autobus. Transport publiczny ma to do siebie, że 20% autobusów w Etiopii nie dojedzie do celu, zostawiając pasażerów w szczerym polu. Często bardziej opłacalne jest złapanie płatnego stopa niż jechanie autobusem. Co natomiast miłe, w Etiopii zupełnie inaczej niż w pozostałych krajach Afryki, pasażerów do autobusu wchodzi tylko tylu, ile jest miejsc siedzących (wraz z dostawianymi w przejściu taborecikami), a nie ilu się uda upchnąć.

Wyjątkiem są rzadko kursujące autobusy na głębokim południu, gdzie zasada ta nie obowiązuje i oprócz przeładowania graniczącego z absurdem stary grat musi wieść jeszcze 500 kg ziarna na dachu. Autobusy takie potrafią jeździć skrajami przepaści, warto o tym pamiętać. Na długich trasach podróż trwa dłużej niż jeden dzień, a autobusy nie jeżdżą w nocy – kierowca zatrzyma się w którymś miasteczku na noc. Głośniki są montowane w i na pojazdach i grają bardzo głośno, warto się więc usadowić w strategicznym miejscu jak najdalej od nich. (TM)

W długie trasy autobusy wyruszają z głównych dworców raz dziennie (w najlepszym wypadku), zawsze o 6 rano. Na dworcu najlepiej pojawić się już o 5 (znalezienie odpowiedniego autobusu to nie lada wyzwanie). Warto kupić sobie bilet dzień wcześniej, bo kierowca zabierze tylu pasażerów, ile ma miejsc.

Nie warto ufać rozkładom jazdy – nigdy nie ma pewności, czy danego dnia autobus wyruszy w danym kierunku. Ze względu na nieoświetlone i przeważnie szutrowe drogi, oraz niebezpieczne trasy prowadzące nad przepaściami, autobusy nie jeżdżą po zmroku, zatrzymują się więc na noc w małych miasteczkach. Do kosztów podróży należy więc często doliczyć koszt noclegu.  

Koszt przejazdu z Addis Abeby do Bahir Daru (560 km) – ok. 20 PLN. (JR)

 

Minibusy. Po miastach kursują minivany Toyoty, pomalowane w niebieskie pasy, pełniące funkcję shared taxis. Każdy ma określony punkt docelowy, a kierunek wykrzykuje bileter wystający przez okno. Gdy się już nauczysz rozumieć, co krzyczą, minivany są świetnym środkiem poruszania się po mieście. Można je zatrzymać wszędzie. Minibusy można tez wynająć jak taksówkę, ale trochę kosztują. Miasto ma też zwykłe autobusy, ale naprawdę nie warto – wolne i zatłoczone. (TM)

Minibusy w miastach są relatywnie tanie (max. 50 gr.) i jeżdżą częściej niż zatłoczone autobusy miejskie. Podróżując nimi trzeba jednak uważać na kieszonkowców.

Między miastami minibusy również kursują, można je złapać przy dworcach autobusowych. Są droższe od autobusów, ale psują się rzadziej i skracają podróż o wiele godzin. Jednak kierowcy minibusów to często niedoświadczeni szaleńcy (przyspieszają na ostrych zakrętach nad przepaścią!) – opcja dla podróżników z deficytem mocnych wrażeń. (JR)

 

Samochód. Własne cztery kółka (wyłącznie terenowe, chyba że masz ochotę zostać tylko w Addis) można wynająć w dużych miastach. Poza głównymi drogami asfaltu nie ma, a droga to po prostu pas ziemi pozbawiony trawy (również w górach). Koniecznie przeczytaj sekcjęNa co uważać”. (TM)

Samochód wypożyczyć można właściwie wyłącznie z kierowcą. Cena: od 150 PLN dziennie (w tym paliwo i inne koszty).

Wyrobienie dokumentów uprawniających do siedzenia za kółkiem w Etiopii jest niezwykle czasochłonne i kosztowne. Poza tym prowadzenie samochodu po etiopskich drogach wymaga nie lada doświadczenia i mocnych nerwów. Średnie prędkości: 50 km/h po drodze asfaltowej i 30 km/h po innych nawierzchniach. (JR)

Promy/łodzie. Na jeziorach. Wyspy na jeziorze Tana można zwiedzać dzięki niewielkim łajbom z silnikiem motorowym. Podobnie na południu, przy każdym większym jeziorze można wypożyczyć motorówkę ze sternikiem. (JR)

Pociągi. W Etiopii jest tylko jedna linia kolejowa do Djibouti. Zazwyczaj jest nieczynna, a gdy działa – przerażająco wolna. Stanowi też cel powtarzających się ataków terrorystycznych. (TM)

Autostop. Świetny, do złapania dosłownie wszędzie bardzo szybko, ale płatny (płaci się mniej więcej tyle samo co za autobus na podobnej trasie). W Etiopii przejechałem stopem ponad 3000 km i kłopoty miałem tylko na przełomach Nilu (teren opada i podnosi się o 1000 m na trasie 20km, a droga to kamienie, więc nikt nie chce obniżać zawieszenia dodatkowym pasażerem) i na szosie Addis-Awash-Harar.

Po niedostępnych terenach jeżdżą zawsze ciężarówki Isuzu rozwożące towar, które zatrzymuje się bez trudu. Nie radzę podróżować w nocy – Etiopczycy chyba kiepsko widzą po ciemku, a na drogę co chwila wyłażą stada osłów lub wielbłądów, dzieciaki, kozy etc. W wielu miejscach jedynymi samochodami będą 4x4 organizacji pozarządowych – nie ma co na nie liczyć, nie zabierają autostopowiczów przez wzgląd na ubezpieczenie i swoje zasady bezpieczeństwa. (TM)

 

Taksówki. Polecam bardziej minivany, ale jeśli czas jest istotnym czynnikiem, taryfy można złapać w każdym mieście. Są względnie tanie. (TM) W Addis Abebie są to niebieskie łady, w Hararze błękitne peugeoty. Nocna taryfa z lotniska do centrum stolicy – 25 PLN. Nie ma stałych stawek i kierowcy zawsze zażądają większej kwoty. Trzeba się ostro targować. (JR)

Riksze. Popularnym środkiem transportu w większości miast etiopskich jest tzw. tuk-tuk, czyli autoriksza. Są tanie i niewielkie, zmieszczą się w wąskich uliczkach i nie utkną w korkach. (JR)

Rower. W Etiopii raczej rzadko spotykany środek transportu. Jedynie Bahir Dar oferuje wypożyczalnie rowerów (często niesprawnych, bez hamulców i przerzutek). Opłata za wypożyczenie  roweru na godzinę to jakieś 50 gr. (JR)

Samolot. Główne miasta obskakuje Ethiopian Airlines, naprawdę niezła linia lotnicza, uznawana zresztą za jedną z najlepszych w Afryce. Loty są za to koszmarnie drogie (Ceny w LP można spokojnie przemnożyć przez dwa). (TM) Przelot z Lalibeli do Addis to ok. 150 USD. (JR)

Kraje, do których łatwo się przedostać. Z Sudanem, Somalią i Erytreą granice są przeważnie zamknięte. Łatwo przedostać się można naziemnie tylko do Kenii. (TM)

Z wizą etiopską w paszporcie można mieć problemy z wjazdem na teren Erytrei. (JR)

Autorzy

Tomek Michniewicz - backpacker, dziennikarz, autor programu podróżniczego "Trójka Przekracza Granice". Przeciwnik kapeluszy a’la Indiana Jones i festiwalu w Opolu, miłośnik stanu na granicy wyczerpania. Redaktor naczelny serwisu KoniecŚwiata.net.

Joanna Radomyska - z wykształcenia etiopistka; ciekawość świata i zamiłowanie do podróży odziedziczyła po rodzicach. Ceni sobie etiopską otwartość, francuską kuchnię (i wino), szwedzkie podejście do natury, litewską gościnność, holenderskie zamiłowanie do rowerów, bałkańską muzykę, brytyjskie poczucie humoru...

Obejrzyj więcej zdjęć z Etiopii.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)