Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

brak nowości na liście.

Egipt - Na co uważać

Mieszkańcy. (dodaj swoje informacje)

Kanty i oszustwa. W wielkim skrócie – naciągacze. Naciągnąć chcą cię na wszystko i to na duże pieniądze. Koniecznie należy się targować, a cenę wyjściową podawać bardzo niską, często 4 lub 5 krotnie niższą od sugerowanej przez sprzedawcę.

Należy sprawdzać wydawane pieniądze - ile się dostaje, a także ile się daje. Fałszywych banknotów raczej nie ma, a jeśli już, to dają je cudzoziemcy miejscowym.

Pod piramidami należy unikać naganiaczy na przejażdżkę na wielbłądzie, dorożką ciągniętą przez... konie (sic!), osób chcących się z wami sfotografować, dających skarabeusze, wkładających na głowę arafatkę itp. Każdy mówi, że to za darmo, a później oczekuje opłaty.

W razie problemów nie korzystaj z „pomocy” policjantów znajdujących się pod twoim hotelem, bowiem są oni w dziwnych relacjach z włodarzami tego ośrodka. Najlepiej udać się dalej. (MS)

Można łatwo paść ofiarą „pomylenia” przez sprzedawcę banknotu 50-funtowego z 50-piastrowym. (RA)

Naganiacze. Są ich tysiące, w każdym turystycznym mieście. Nie da się ich obejść bokiem, zawsze przyłapią, będą natarczywi. Za wszelką cenę będą starali się naciągnąć cię na cokolwiek: fellukę, perfumy, osiołka, wielbłąda, taksówkę, obiad – wszystko. Grzeczne „la, szukran” powinno zazwyczaj wystarczyć, ale nie zawsze. Czasami trzeba być bardziej stanowczym.

W Kairze, w okolicach Midan al-Tahrir, zauważyłem często powtarzany przez naciągaczy trik, na tzw „ślub córki/brata/kuzyna/siostry/itp”. Na początku naciągacz oferuje bezinteresowną pomoc, np. w dotarciu do dworca, po czym, przy okazji, oznajmiają, że dziś jest najszczęśliwszy dzień w ich życiu, bowiem brat/córka/siostra/szwagierka bierze ślub i będzie wspaniała impreza pod piramidami, na którą oczywiście my jesteśmy wyjątkowo zaproszeni, za niewielką opłatą „organizacyjną” rzecz jasna. Co sezon wymyślają nową historię. Warto jej posłuchać, chociażby dla hecy, żeby przyjrzeć się rytuałowi, ale potem wystarczy grzecznie podziękować. W ostateczności wzbogacicie się o kolejną wizytówkę. (PG)

 

Woda. Niebezpieczeństwem z pewnością jest picie wody z kranu, które grozi tzw. zemstą faraona, czyli biegunką. Należy zawsze wodę przegotować, a najlepiej pić jedynie butelkowaną. Uwaga na lód w drinkach! (ML) Mocno chlorowana. Do umycia zębów się nadaje. Pić tylko butelkowaną. (MS)

W Hurghadzie i Sharmie absolutnie nie wolno pić wody z kranu, ale w pozostałej części kraju wszyscy piję kranówę, co nie znaczy, że turysta też musi. Najlepiej faktycznie pić wodę mineralną. (RA)

 

Ciemne miejsca. W Kairze unikać raczej bocznych uliczek. W miejscach wypoczynkowych raczej nic ci nie grozi. Bardzo duża liczba uzbrojonych policjantów. (MS)

Miasto umarłych w Kairze, wiele osób ma chętkę się tam wybrać - lepiej nie, to miejsce oblegane przez handlarzy narkotyków i innych przestępców.

Po zachodzie słońca, poza miejscowościami turystycznymi, panie nie powinny poruszać się bez towarzystwa mężczyzny. (RA)

 

Jedzenie. Chociaż reakcja na potrawy i przyprawy to rzecz indywidualna, należy pamiętać, że w krajach subtropikalnych takich jak Egipt jest inna flora bakteryjna. Trzeba więc uważać na to, co się je, a szczególnie - gdzie. Unikałbym bardzo tanich (obskurnych) barów z szybkim jedzeniem, ograniczyłbym do minimum surowe warzywa i owoce. Na żołądek najlepsza profilaktycznie jest odrobina alkoholu przed jedzeniem, a jeśli profilaktyka nie poskutkuje - lek o nazwie Antinal. (ML)

Jeść tylko myte warzywa i owoce. Możliwa klątwa faraona. (MS)  PRZECZYTAJ NASZ PORADNIK JAK UWAŻAĆ NA PROBLEMY ŻOŁĄDKOWE. 

Ruch drogowy. Poruszanie się po drogach egipskich to prawdziwa przygoda. Tutejsi kierowcy nie szanują ani przepisów drogowych, ani swojego lub cudzego zdrowia. W nocy jeżdżą bez świateł, w ostatnim momencie „informując” jedynie o swojej obecności na drodze poprzez puszczanie sygnałów długimi światłami. (ML)

Należy bacznie się rozglądać. Egipcjanie jeżdżą, jak im się podoba. Jeśli ulica jednokierunkowa ma dwa pasy, jeżdżą na trzeciego. Non stop trąbią (witają się lub cokolwiek innego). Po zmroku wolna amerykanka – na światłach, bez świateł, na awaryjnych, na długich, kierunkowskazach lub DIODACH. (MS)

 

Przyroda. Mało zieleni, chyba że w hotelach, zazwyczaj wszystko jest sztucznie sadzone. Pięknie jest nad Nilem.

Komary są bardzo uciążliwe, warto zabrać ze sobą Raid do prądu (można go też kupić na miejscu). (RA)

 

Choroby. Tzw. zemsta faraona czyli problemy żołądkowe związane z inną florą bakteryjną, a jeszcze częściej z powodu odwodnienia organizmu. (RA)

Szczepienia.
WZW A (wirusowe zapalenie wątroby typu A) - zalecane
WZW B (wirusowe zapalenie wątroby typu B) - zalecane
Żółta gorączka (żółta febra) - niekonieczne
BTP (błonnica, tężec, polio) - zalecane
Dur brzuszny (tyfus) - zalecane
Wścieklizna - niekonieczne (w zalezności od charakteru pobytu)
Japońskie zapalenie mózgu - niekonieczne
Meningo-koki (a+c) - niekonieczne

Trudności w poruszaniu się po kraju. Unikać terenów południowych w okolicach Sudanu. Często patrole wojska, policji. Niebezpiecznie. (MS)

Obejrzyj zdjęcia z Egiptu.
Autorzy

Roqaya Abdelkawy - marketingowiec, któy niespodziewanie znalazł się w Egipcie i tak już zostało, od 5 lat. Najpierw Hurghada, teraz Kair. Pracowała jako rezydentka oraz pilot wycieczek. Oprowadzała grupy po piramidach, muzeum egipskim, robiła rejsy po Nilu. W czasie wolnym chętnie jeździ do Alexandrii i Fajum. Chwilowo siedzi w domu i wychowuje kilkumiesięczną córeczkę Kaję.

Paweł Gajowiecki - z wykształcenia archeolog. Obecnie pilot wycieczek i organizator wypraw na własnej działalności. W Egipcie spędził ok. 6 miesięcy, jako turysta i archeolog. Egipt i kultura arabska to jego pasja. Jest także miłośnikiem gier wideo. W wolnym czasie lubi się zrelaksować przed telewizorem z padem w rękach.

Marek Lisowski - Absolwent Lingwistyki Stosowanej UW, lektor, tłumacz, krótko mówiąc: językowiec, który swoje umiejętności postanowił połączyć z branżą turystyczną. Jako student dorabiał i jeździł głównie po Francji, jako absolwent dwa sezony pracował jako rezydent. Kompozytor elektronicznej muzyki bardziej dla ducha i przyjemności niż ciała i kasy, wielbiciel szeroko rozumianej muzyki Trip Hop oraz kina ogólnie (a szczególnie: filmów braci Coen i tych według scenariuszy genialnego Charliego Kaufmanna).

Michał Sakowicz - ekonomista, podróżnik-amator, miłośnik ciepłych krajów oraz Orientu. W Egipcie spędził łącznie kilka miesięcy. Bywa tam średnio co dwa miesiące, za każdym razem od tygodnia do trzech.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)