Koniec Świata powie Ci dokąd warto pojechać i jak to zrobić tanio. Co więcej, powiedzą Ci o tym ludzie, którzy znają dany kraj na wylot, bo mieszkają w nim lub byli w nim wielokrotnie. Dowiesz się co zobaczyć, co zjeść, na co się szczepić, obejrzyjsz zdjęcia i posłuchasz muzyki. Jeśli jedziesz gdzieś z plecakiem, znajdziesz tu wszystko czego szukasz.


Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Malezja - Co warto

Wyświetla nowości od 1 do 5 ze wszystkich 14

Miasta. Kuala Lumpur – głośne, kolorowe, różnorodne miasto. Chinatown, Little India, biznesowa dzielnica Golden Triangle, koniecznie Petronas Towers. Naprawdę warto, zwłaszcza że stolica i tak stanowi punkt wypadowy do wielu innych miejsc.

George Town, Penang. Spodoba się w sumie tylko tym, których kręci backpackerski klimat – mnóstwo młodych ludzi z całego świata, kafejki internetowe, bary otwarte do późna, zatrzęsienie hotelików. Podobno na Penangu jest najlepsze jedzenie w Malezji – można to ocenić samemu, wieczorem na Gourney Drive, gdzie rozstawiają się hawker stalls (wózki z jedzeniem), od 17-18. Plaże, zwiedzanie i wszystko inne – raczej w innych miejscach.

(TM)

Przyroda. Plantacje herbaty w Cameron Highlands. Moim zdaniem absolutne „must see”. Do CH jedzie się długo, ale naprawdę warto – widok i wrażenie wzgórz pokrytych w całości polami herbacianymi jest nie do opisania, zwłaszcza gdy wychodzi słońce. Najwygodniej za punkt wypadowy obrać miasteczko Tanah Rata, stamtąd dwie godziny spaceru jednym ze szlaków przez las, a dalej stopem na pickupach z herbatą, które kursują non-stop. Najładniejsze są dwie plantacje BOH.

Kuala Selangor. Świetliki, dające co noc naturalny pokaz, który można obejrzeć z łodzi. Wycieczka trochę kosztuje, bo trzeba skorzystać z usług agencji, ale warto. 

Taman Alam National Park w Kuala Selangor – lasy namorzynowe, gigantyczne jaszczury, mnóstwo ptaków, walkway nad mocno zaśmieconymi niestety bagnami. W parku są też wieżyczki obserwacyjne, w których można spać. Z parku po okolicy rozłażą się stada małp.

(TM)

Zwiedzanie. Penang, George Town - Khoo Kongsi Temple - dom klanowy Khoo. Klimat nieco muzealny, ale naprawdę warto, w środku Azja jak sprzed wieków.

Kuala Lumpur – Petronas Towers. Nie można ich nie obejrzeć. Robią piorunujące wrażenie nawet na architekturalnych laikach.

(TM)

Sarawak
Park Narodowy Bako
Orangutan Center - mocno turystyczne miejsce, ale  dające 100% pewności, że zobaczy sie orangutany.
Longhouse - jeśli jest to wycieczka z biurem podróży to trzeba liczyć się z tym, że nie będzie to prawdziwy longhouse tylko "pokazowy".
 
Sibu
Małe piękne miasto, w którym warto zobaczyć chińską świątynię pagoda, wioskę na wodzie oraz najstarszą część Sibu. Może się zdarzyć, że zostaniecie zaproszeni do czyjegoś domu. W okolicach Sibu  jest największe skupisko longhousów, a  turyści raczej tam nie zaglądają.
 
Brunei
Kampung Ayer- wioska na wodzie
Meczet Omara Alego Saifuddiena - szczególnie pięknie wygląda o zachodzie słońca.  Warto wcześniej się dowiedzieć czy nie ma tam jakiegoś remontu  ponieważ może się zdarzyć, że cały będzie obudowany rusztowaniami.

(AB)

Kultura. Saravak - jeśli nie są to sklepy spożywcze jak seveneleven to należy się targować, nawet w sklepach z ustalonymi cenami.

(AB)
Wyświetla nowości od 1 do 5 ze wszystkich 14

Autor

Tomek Michniewicz - backpacker, dziennikarz, autor programu podróżniczego "Trójka Przekracza Granice". Przeciwnik kapeluszy a’la Indiana Jones i festiwalu w Opolu, miłośnik stanu na granicy wyczerpania. Redaktor naczelny serwisu KoniecŚwiata.net.

Łukasz Szolc-Nartowski - właśnie dochodzi do siebie po czternasto miesięcznej tułaczce po Azji. Fascynat leniwej egzystencji oraz poznawania życia poprzez doświadczania go na własnej skórze i we własnej osobie.

Obejrzyj więcej zdjęć z Malezji.

Dodaj swoje informacje o tym kraju

Aby dodać swoją opinię, zaloguj się korzystając z poniższego formularza. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

TypoScript object not found (lib.small_login)